Sezon narciarski w pełni, TOPR-wcy mają pełne ręce roboty. Wczoraj ratowali szóstkę narciarzy, których porwała lawina na Beskidzie, dziś wyruszają na poszukiwania dwójki turystów z Warszawy. W nocy w Tatrach spadło sporo świeżego śniegu. TOPR ogłosił trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Trzeba uważać nie tylko w górach, ale i na stokach narciarskich. Tylko wczoraj odnotowano 19 poważnych kontuzji miłośników dwóch i jednej deski.

O zaginięciu warszawiaków ratowników zawiadomiła wczoraj wieczorem zaniepokojona rodzina młodych turystów. Od piątku, kiedy to planowali wyjście w góry, nie dali znaku życia. Wiadomo jakie mieli plany. Właśnie w piątek planowali wyjść z Doliny Chochołowskiej na grań Tatr Zachodnich. Mieli za sobą sprzęt biwakowy i wspinaczkowy. Byli przygotowani na nocleg nawet w trudnych warunkach. Na Sylwestra mieli zejść do Zakopanego. Niestety do tej pory nie skontaktowali się z rodziną. W nocy sprawdzono więc wszystkie tatrzańskie schroniska. Grupy polskich i słowackich ratowników wyruszyły na poszukiwania. Nie ma pewności, że turyści nadal są w górach. Ratownicy proszą wszystkich posiadających jakiekolwiek informacje o Piotrze Ciesielkim i Małgorzatą Dłużewską z Warszawy proszony jest o pilny kontakt ze stacją TOPR w Zakopanemnumer telefonu 2063444 lub 603 100100.

10:30