"Polityka to służba, nie interesy. Przelałem moją nagrodę jako darowiznę na Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej" - poinformował Paweł Szefernaker. Wczoraj prezes PiS Jarosław Kaczyński oznajmił, że ministrowie i ich zastępcy przekażą pieniądze z nagród na działalność Caritas. Oprócz tego zapowiedział redukcję pensji posłów i senatorów o 20 proc. oraz zmniejszenie uposażenia dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Kaczyński zapowiedział redukcje pensji posłów i senatorów o 20 proc. /Monika Kamińska /RMF FM

Również jako sekretarz w KPRM otrzymałem nagrodę i w ramach tej solidarnej decyzji ministrów, o której wczoraj mówił prezes Jarosław Kaczyński, chciałbym dzisiaj przekazać informację, że zdecydowałem się, aby moją nagrodę za 2017 rok przelać jako darowiznę na Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej i chciałbym państwu przekazać, że taki stosowny przelew został dokonany, tak że mam nadzieję że te środki w ramach działania Caritasu, dokładnie to jest 34162 zł, ponieważ taką kwotę netto nagród otrzymałem w 2017 rok - mówił Paweł Szefernaker na konferencji w Koszalinie.

Wczoraj podczas konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że ministrowie konstytucyjni, sekretarze stanu, którzy są politykami, zdecydowali się oddać nagrody do połowy maja na cele społeczne, do Caritasu. Jarosław Kaczyński oprócz tego zapowiedział, że pojawią się ustawy obniżające pensje posłom i senatorom o 20 proc.

"Do polityki nie idzie się dla pieniędzy"

Kaczyński zapowiada obniżkę pensji posłom. Jest też decyzja ws. nagród dla ministrów

"Ministrowie konstytucyjni, sekretarze stanu zdecydowali się na przekazanie swoich nagród na cele społeczne do Caritasu" - tak o nagrodach dla ministrów powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał także, że szykuje projekt obniżenia pensji poselskich i samorządowych. czytaj więcej

Swego czasu przed wyborami powiedziałem, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy i społeczeństwo najwyraźniej to zapamiętało - stąd ta reakcja na nagrody, stąd takie oczekiwanie daleko idącej skromności w życiu publicznym - mówił Kaczyński po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS. Ponieważ my wiemy, że jesteśmy dla społeczeństwa i to nie jest tak, że idzie się do polityki dla pieniędzy, i nie jest celem polityki bogacenie się polityków, wobec tego podjęliśmy pewne decyzje - dodał.

Stwierdził równocześnie, że Komitet Polityczny na mój wniosek ustalił, że zostanie złożony do laski marszałkowskiej projekt obniżenia o 20 proc. pensji poselskich. W dalszej części konferencji doprecyzował, że projekt obniżenia pensji będzie dotyczył również senatorów.

Dodatkowo - jak powiedział Kaczyński - mają zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców. Wskazał też, że zniesione zostaną "wszelkie dodatkowe, poza pensją, świadczenia, jeśli chodzi o kierownictwa spółek Skarbu Państwa", w tym spółek komunalnych.

Będziemy egzekwować z całą stanowczością dyscyplinę w tych sprawach - podkreślił prezes PiS.

Zapowiedź obniżek pensji źle odebrana w PiS

W najbliższych dniach władze Prawa i Sprawiedliwości zamierzają tłumaczyć swoim politykom pomysł obniżenia pensji posłom, senatorom i samorządowcom - dowiedział się reporter RMF FM. Z naszych informacji wynika, że wielu polityków partii rządzącej, o pomyśle Jarosława Kaczyńskiego dowiedziało się... czytaj więcej

Jeżeli ktoś by nie chciał głosować za tego rodzaju decyzjami, bo powtarzam, one w większości wypadków muszą być podjęte poprzez ustawy, to traci szansę na miejsce na liście wyborczej, traci szansę na dalszy udział w polityce - oświadczył.

Ocenił, że społeczeństwo "oczekuje skromności". Wobec tego ta skromność będzie wprowadzana - zadeklarował prezes PiS.

Vox populi, vox dei

Vox populi, vox dei - głos ludu, głos Boga. Jeśli społeczeństwo tego chce, a widać wyraźnie, że chce, to my się przychylamy do tej decyzji i będziemy w związku z tym ponosić finansowe straty, ale dla dobra ojczyzny, dla budowy przeświadczenia społeczeństwa, że polityka rzeczywiście nie jest dla bogacenia się, jest po to, żeby służyć dobru publicznemu - powiedział Kaczyński.

(MKam)