Reklama

  • Kolejne ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej

    Czwartek, 23 lutego (16:55)

    Stefan Melak i Przemysław Gosiewski - to kolejne dwie ofiary katastrofy smoleńskiej, których ciała zostaną ekshumowane. Do takich informacji dotarli reporterzy śledczy RMF FM. W sierpniu ubiegłego roku ekshumowano zwłoki Zbigniewa Wassermanna.

    Zdjęcie

        /RMF FM
       
    /RMF FM

    Do ekshumacji ciała Melaka i Gosiewskiego dojdzie prawdopodobnie w dwóch pierwszych tygodniach marca. Polscy śledczy mają wątpliwości, czy sekcje zwłok Stefana Melaka i Przemysława Gosiewskiego zrobione tuż po katastrofie były przeprowadzone prawidłowo.

    Rodzina Przemysława Gosiewskiego od początku podkreślała, że rosyjscy lekarze mylili się wpisując w protokołach, że poseł PiS-u miał 175 cm wzrostu, ważył 90 kilogramów. Rosjanie napisali też, że zwłoki Gosiewskiego nie miały śladów deformacji układu kostnego. Wątpliwości budzą również protokoły z sekcji Stefana Melaka.

    Ekshumacja Zbigniewa Wassermanna

    Do tej pory przeprowadzono tylko jedną ekshumację - ciała posła Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Wassermanna. Przeprowadzono ją 29 sierpnia 2011 roku. 1 września Zbigniew Wassermann został ponownie pochowany na cmentarzu na krakowskich Bielanach.

    Reklama

    Ponowne przebadanie ciała Zbigniewa Wassermanna wykazało ogromne różnice w rosyjskich i polskich dokumentach w sprawie sekcji zwłok. Ciało posła PiS badali specjaliści z Wrocławia. Oba dokumenty: polski i rosyjski zgadzają się co do tego, że zwłoki rzeczywiście należą do Zbigniewa Wassermanna. Nie zgadzają się natomiast opisy Rosjan dotyczące narządów wewnętrznych posła. W materiałach z Moskwy nie opisano np. zmian pośmiertnych, które mogłyby wskazywać na godzinę zgonu. Braki w protokole spowodowały, że teraz biegli nie są już w stanie ustalić czy obrażenia wewnętrzne powstały w momencie śmierci, czy może później. Wiadomo, że w dokumentach nie ma ani słowa o obecności na ciele posła Wassermanna śladów materiałów wybuchowych.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

Reklama

Wasze komentarze (29)

  • 24.02 (10:13)
    ~druid
    m.Prawda czasem kosztuje...
    Więc zróbcie zrzutę na badanie tej prawdy, bo ja jakoś nie mam ochoty do tego dopłacać. I tak płacę już wysokie podatki i inne ZUSy.
  • 24.02 (08:31)
    ~Clara Veritas
    Fałszywe sekcje zwłok wykonane przez ruskich łapiduchów były oczywiście do przewidzenia i tylko głupiec mógł wierzyć w ich rzetelność. Ciekawe, co na to minister Kopacz, która zapewniała nie tylko o tym, że ziemię przekopano na metr (trzeba to przypominać na każdym kroku!), ale i widziała (!!!) na własne oczy jak polscy i rosyjscy patomorfolodzy pracowali razem ramię w ramię i nic do siebie nie musieli mówić. Czy pani mister miała wówczas halucynacje? Widziała przecież coś, co w ogóle nie miało miejsca! Ruskie sekcje zwłok to papiery wypełnione z sufitu, delikatnie mówiąc. Po prostu moskiewskie konowały wpisały sobie w papiery, co chciały. Tak jak alkohol w ciele śp. generała Błasika.
  • 24.02 (08:29)
    ~ramzesik
    Więc wbijcie sobie, lemingi, w te durne łby, że żadnych sekcji nie było. Tusk, Kopacz, Klich jeden z drugim, Sikorski, Arabski, Komorowski, Miller. Wszyscy kłamali i łżą do dziś. Na szczęście powoli kłamstwa wychodzą na wierzch. I przyjdzie czas, że ci kłamcy przeproszą wszystkich tych, których okłamali, a potem trafią tam gdzie ich miejsce. Na śmietnik historii. Tam gdzie spoczywa Marceli Nowotko, Paweł Finder, Małgorzata Fornalska i jeszcze paru innych. Aha, i weźcie ze sobą Jasia Osieckiego i jego wesołą drużynę.



  • 24.02 (08:24)
    ~Hydraulik
    Samolot z delegacją na uroczystości w Katyniu miał się rozbić i nie wylądować, od godziny powinna stać kolumna kilkunastu samochodów by zawieźć Polską delegację na cmentarz pomordowanych oficerów ale tych samochodów NIE BYŁO, rosjanie wiedzieli że, nie ma potrezby ich tam sprowadzać gdyż samolot się rozbije i nikt nie przeżyje, nawet katretek nie było!.
  • 24.02 (08:18)
    ~m.
    Prawda czasem kosztuje...