Gwoździem do trumny dla Huty Ostrowiec w Świętokrzyskiem może się okazać dzisiejsze podpisanie umowy o uruchomieniu walcowni w upadłej hucie Baildon na Śląsku. Powołany niedawno koncern Polskie Huty Stali ma tam produkować m.in. stalowe pręty powszechnie stosowane w budownictwie.

Uruchomienie walcowni to bezpośredni cios dla huty – mówi Jan Szostak, prezes rady nadzorczej Huty Ostrowiec i prezydent miasta. Jeśli plan ze Śląska się powiedzie, huta będzie musiała ogłosić upadłość.

Podczas gdy w nowo uruchomionej walcowni w Hucie Baildon znajdzie zatrudnienie 120 osób spośród zwolnionych w ubiegłym roku, w Hucie Ostrowiec bez pracy zostanie 2 tys. ludzi, często jedynych żywicieli rodzin.

Od dawna uważam, że śląskie lobby chce doprowadzić konkurenta z Ostrowca do bankructwa – twierdzi Jan Szostak. I niestety może się mu to udać. Dlatego też prezes Huty Ostrowiec wysłał do premiera list z prośbą o podjęcie działań.

W ubiegłym roku, gdy śląska huta ogłaszała upadłość była zadłużona na 500 mln zł. Ostrowiec ma o 250 mln zł długów więcej.

14:20