Reklama

  • Szczyt w Davos: Trzeba nałożyć na banki nowy podatek

    Poniedziałek, 1 lutego (09:47)

    Wychodzenie świata z kryzysu i międzynarodowa pomoc w odbudowie Haiti - to główne tematy Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos. O światowej gospodarce rozmawiali najważniejsi ekonomiści, biznesmeni, politycy i dziennikarze.

    Zdjęcie

    Forum w Davos zakończyło się wczoraj  
    /PAP/EPA

    Uczestnicy forum zgodzili się, że trzeba nałożyć na banki nowy podatek. Pieniądze z niego trafiałyby na specjalne konto i byłyby wykorzystywane, gdyby któraś instytucja finansowa miała kłopoty i trzeba by ją ratować. Uzgodniono także, że nie będzie pomocy dla bankrutującej Grecji. Trzeba ją wspierać, ale nie dostanie nawet złotówki.

    W Davos głośno mówiono także o Polsce. Chwali nas politycy i ekonomiści. Komentowano nasz wzrost gospodarczy i ogłoszony w piątek plan reformy finansów publicznych.

    Laureat nagrody Nobla Edmund Phelps powiedział w wywiadzie dla RMF FM, że Polska nie musi obawiać się rosnącego długu. Nasza gospodarka rośnie relatywnie szybko, co dobrze wróży na przyszłość. W sytuacji, gdy PKB rośnie, można sobie pozwolić na nieco wyższy poziom zadłużenia.

    Reklama

    Inny noblista Joseph Stiglitz zgadza się z nim, ale dodał, że polscy politycy powinni odpowiedzieć na pytanie na co pieniądze z tego długu są wydawane. Jeśli trafiają one na edukację, rozwój nowych technologii i na wszystko to, co przyczynia się do rozwoju gospodarczego, to nie jest to aż tak duży problem.

    W Davos były także zgrzyty. Głównie wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który mocno skrytykował stan polskich finansów. Komentatorzy podkreślają, że był jedynym szefem państwa, który zamiast reklamować swój kraj, odstraszał inwestorów czarnymi wizjami.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

    Krzysztof Berenda
    RMF FM
  • Rozmiar tekstu:

  • Oceń tekst

    Ocen: 10

Wasze komentarze (10)

  • 26.02 (12:10)
    ~Jaromir
    Antyreklamę Polsce robi Drzewiecki, w wywiadzie dla amerykańskiej gazety powiedział m. in.: "Polska to dziki kraj".
  • 25.02 (19:45)
    ~HenrykSawicki
    Panie Krzysztofie Berenda, jest pan obrzydliwą, kłamliwą,dziennikarską kanalią.
  • 25.02 (14:09)
    ~Ori
    Panie Brenda kompromituje się Pan
  • 25.02 (13:40)
    ~paichiwo
    część druga przemówienia

    W zasadzie możemy powiedzieć, że w 2009 roku były na tym samym poziomie co w roku 2008, spadek był bowiem minimalny w granicach błędu statystycznego. Ale proszę pamiętać, że w roku 2007 inwestycje wzrosły aż o ponad 20 procent. Jest więc spowolnienie, ale nie ma wyraźnego bezwzględnego spadku. Tym różnimy się od wielu gospodarek europejskich. Wynika to z nikłej jak na Unię Europejską zależności od eksportu – to jest 42,8% procenta; także z tego, że szok systemu bankowego z lat 90. spowodował procesy ozdrowieńcze –na koniec 2008 roku było w Polsce zaledwie 3,5 procent zagrożonych kredytów. Na koniec 2009 roku jest więcej – 7,6 procent. Ale i tak jest to liczba niewielka w porównaniu na przykład z okresem, kiedy kierowałem kontrolą państwową. Wówczas było to ponad 30 procent ogółu udzielonych kredytów. Oczywiście charakter sektora finansowego od tego czasu również bardzo się zmienił.

    Mamy więc do czynienia z sytuacją, którą z punktu widzenia państw Unii Europejskiej możemy uznać za dobrą, choć z punktu widzenia perspektyw, jakie mieliśmy w roku 2007, oczywiście są kłopoty. I one, jak wszędzie w Europie, występują przede wszystkim w sektorze finansowym. Istnieje pewne zagrożenie, jeżeli chodzi o poziom zadłużenia. Chociaż jak na Unię Europejską jest on średni – jesteśmy na trzynastym miejscu, być może w roku 2010 będziemy na miejscu czternastym, to dynamika wzrostu zadłużenia, nawet w ocenie polityka tak mało liberalnego, jeżeli chodzi o gospodarkę, jak ja, jest zbyt duża. Polska stoi przed problemami: zapanowania nad sektorem finansów publicznych, przywrócenia dynamiki wzrostu takiej, jaka była w latach 2005–2007, ale też wcześniej, w latach 2003–2004, bo rok 2005 był pod tym względem pewną przerwą. Jesteśmy gospodarką niespełna 40-milionową, a więc jak na Europę dość dużą, ale oczywiście w porównaniu z gospodarkami krajów takich jak Brazylia, nie mówiąc już o Chinach i Indiach, jesteśmy gospodarką niedużą. Dziękuję bardzo.
  • 25.02 (13:18)
    ~L
    Panie Berenda, czy przeczytał Pan przemówienie Kaczyńskiego ze zrozumieniem? Wątpię.
  • przepisz kod z obrazka