Rada Nadzorcza Kompanii Węglowej odwołała ze stanowiska prezesa spółki Krzysztofa Sędzikowskiego. Taką informację podało biuro prasowe Ministerstwa Energii. Przez najbliższe trzy miesiące obowiązki prezesa tej największej spółki będzie pełnił członek jej Rady Nadzorczej Tomasz Rogala.

Prezes Kompanii Węglowej Krzysztof Sędzikowski został odwołany ze stanowiska /Andrzej Grygiel /PAP

W komunikacie nie podano przyczyn odwołania prezesa Kompanii. Jednak dziennikarz RMF FM zajmujący się tematyką Śląska, Marcin Buczek zauważa, że w ostatnich tygodniach wzrosło napięcie na linii zarząd - związki zawodowe w Kompanii Węglowej. Zarząd najpierw wypowiedział jedno z ubiegłorocznych porozumień, a potem sam zdecydował o wypłacie czternastej pensji na raty. Pojawił się też wątek ewentualnego zmniejszenia w Kompanii Węglowej górniczych zarobków. Związkowcy złożyli na zarząd spółki skargę w Państwowej Inspekcji Pracy. Doszło do sytuacji, że związki zawodowe weszły w spór zbiorowy z zarządem.

Jesienią ubiegłego roku Krzysztof Sędzikowski złożył dymisję i w końcu grudnia 2015 r. miał przestać kierować spółką. Ostatecznie jednak pozostał na stanowisku.

Tomasz Rogala, który czasowo ma kierować Kompanią, jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jak podano w komunikacie, ma wieloletnie doświadczenie zawodowe w zarządzaniu i restrukturyzacji przedsiębiorstw. Wcześniej pełnił również funkcję wiceprezesa i członka zarządu Kompanii Węglowej.

Jak podało ministerstwo, prace przygotowawcze do powołania Polskiej Grupy Górniczej, która - według wcześniejszych informacji - do końca kwietnia ma przejąć 11 kopalń Kompanii, idą zgodnie z przyjętym harmonogramem.

Pełniący obowiązki prezesa KW Tomasz Rogala zadeklarował, że będzie kontynuował dialog ze stroną społeczną, a także uczestniczył w pozyskiwaniu inwestorów do nowej spółki (PGG), która powstanie w maju.

Związki o odwołaniu prezesa KW: Nic zaskakującego

Odwołanie prezesa Kompanii Węglowej Krzysztofa Sędzikowskiego było spodziewane - oceniają związkowcy Związku Zawodowego Górników w Polsce i Sierpnia 80. Jak akcentują, prezes ostatnio mówił co innego niż przedstawiciele rządu, a związki czuły się niedoinformowane.

Nic zaskakującego - ocenił lider "Sierpnia 80" Bogusław Ziętek - Myślę, że już dawno się pogubił. Jeśli ktoś trzy razy składa rezygnację, a potem ją cofa, mimo że nie ma żadnych nowych pomysłów, najwyraźniej nie ma dobrego pomysłu, co zrobić z Kompanią Węglową.

Widocznie tak musiało być - skomentował natomiast wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce (ZZG) Wacław Czerkawski.

Skoro sobie nie radził, nie było praktycznie dialogu, strona społeczna była absolutnie nieinformowana o tym, co się dzieje; nie była informowana o planach, a jednocześnie sama załoga była wręcz straszona (...) o zagrożeniach wynikających ze złej kondycji finansowej, wręcz upadłością - powodowało to nienormalną atmosferę - zaznaczył Czerkawski.

Tak się szamotały: związki niedoinformowane i załoga zastraszona - wyjaśnił wiceszef ZZG - Tak dalej to nie mogło trwać, więc wcale się nie dziwię, że ktoś to przeciął.

Mimo sformułowania w komunikacie, że Tomasz Rogala "wcześniej pełnił również funkcję wiceprezesa i członka zarządu Kompanii Węglowej", Czerkawski i Ziętek nie słyszeli dotąd o nim.

(j.)