SLD i Unia Pracy za Krzysztofem Janikiem, opozycja przeciw. Posłowie zdecydują dziś, czy odwołać szefa MSWiA. Przeciwko wnioskowi o wotum nieufności wobec niego jest zdominowana przez lewicę sejmowa komisja spraw wewnętrznych i administracji.

Już kilka dni temu Janik zapowiedział, że po głosowaniu nad wotum nieufności, on sam podejmie decyzję, co do Antoniego Kowalczyka. Jaki będzie los obu panów?

Zdaniem posła PiS-u Ludwika Dorna Janik w dalszym ciągu promuje w resorcie ludzi skompromitowanych. Ostatnio Janik przyznał nagrodę Józefowi Semikowi, byłemu doradcy byłego wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Sobotki. Temu samemu Semikowi, którego sam oskarżał o stosowanie esbeckich metod - wytyka Janikowi poseł Ludwik Dorn.

Coraz większy cień na szefa resortu spraw wewnętrznych rzuca afera starachowicka. Jutro po raz kolejny głównodowodzący MSWiA zmierzy się z parlamentem, który zdecyduje, czy go odwołać. Co doprowadziło do tego? Prześledźmy fakty. czytaj więcej

Krzysztof Janik nie ma jednak raczej powodów do niepokoju. Sejmowa komisja odrzuciła wniosek o odwołanie go przytłaczającą większością głosów i nic nie wskazuje na to, że Sejm postąpi inaczej. W sprawie Antoniego Kowalczyka minister prosił wczoraj komisję o nierozpatrywanie skierowanego do niego wniosku o odwołanie szefa policji – zupełnie tak, jakby dzisiaj miałby to być wniosek niepotrzebny.

Gdyby to był polityk, gdyby to był człowiek, którego oceniamy za jedno konkretne zajmowane stanowisko to moglibyśmy się spieszyć. Natomiast tu chodzi o policjanta z wieloletnim stażem. Pozwólcie mi i z nim porozmawiać i z jego otoczeniem i spróbować rozwiązać tą sprawę w sposób, do którego będę przekonany i będę mógł go bronić - przekonywał szef MSWiA. Na pytanie wprost, czy Kowalczyka zamierza dziś odwołać, Janik nie odpowiedział.

08:30