Reklama

  • Debata na stare argumenty

    Wtorek, 22 marca 2011 (07:33)

    Niełatwo o nowe spojrzenie gdy obaj oponenci sięgają po argumenty znane i wypróbowane. A tak bez wątpienia było wczoraj podczas debaty Jacek Rostowski - Leszek Balcerowicz o OFE. Ten, kto z umiarkowaną nawet uwagą śledził dotychczasową debatę "okołoofowską", mógł wysłuchać tez, które obie jej strony powtarzają od początku sporu.

    Zdjęcie

       
    /PAP/EPA
    Pierwsze sondaże dają laur zwycięzcy wczorajszego pojedynku Leszkowi Balcerowiczowi, ale - to stara prawidłowość takich badań - one z reguły przyznają tryumf temu, kto wchodził na debatę z większym kapitałem sympatii - a według sondaży tę przewagę miał były prezes NBP.

    Balcerowicz na pewno był lepszy, gdy chodzi o ideę, doktrynę, ideologię, Rostowski sprawniej poruszał się w sferze "tu i teraz" i operował większym wachlarzem chwytliwych argumentów. Gdy chodzi o coś, co w sporcie określa się "wrażeniem artystycznym", minister finansów był swobodniejszy, uporczywe mówienie do Balcerowicza "Leszku", lekko chyba wytrącało rywala z równowagi i pozostawiło wrażenie, że jest spięty i nieco niepewny.

    Reklama

    • Leszek Balcerowicz, Jacek Rostowski , Padł remis
    Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

    Kto wygrał debatę ws. zmian w systemie emerytalnym?

    Kto wygrał debatę ws. zmian w systemie emerytalnym?
    • 55%
    • 33%
    • 12%
    głosów: 4712

    Artykuł pochodzi z kategorii: Ekonomia

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze (5)

  • 22.03.2011 (11:32)
    ~st4rg4te
    Może ankieta "czy czujesz się okradany" zamiast "kto wygrał debatę" ???
  • 22.03.2011 (11:06)
    ~realista
    kolejny zabieg PR-owski, tak jak kiedyś prawybory w platformie.
    Debata 2 złodziei. Jan Vincent zadłużył kraj w rekordowym tempie, Balcerowicz doprowadził do drenażu majątku narodowego poprzez wprowadzenie sztywnego kursu złotego do dolara, na początku lat 90-tych.
    a wy się nakręcajcie: kto miał racje w tej "debacie".
  • 22.03.2011 (10:44)
    ~same niejasności
    debata nic nowego nie wniosła.
    Mieszanie w obecnym systemie emerytalnym nie ma sensu i w tym temacie popieram p. Balcerowicza.
    Ogólnym problemem jest to że państwo wydaje więcej niż "zarabia"
    Proponuję wprowadzić rozwiązania cięć na wzór innych państw. Niech politycy pracują za minimalna krajową, praca w często bezsensownych komisjach niech będzie bez dodatkowych diet. Dlaczego szuka się oszczędności na emeryturach, ulgach podatkowych czy pensjach szarych ludzi.
    Zacznijmy od polityków, którzy wysysają z budżetu ogromne pieniądze (ich wynagrodzenia, służbowe samochody, wydatki na biura poselskie, delegacje służbowe)
    Bycie posłem/senatorem nie może być traktowane jako praca/zawód - to powinien być przywilej za który nie powinno brać się pieniędzy. takie rozwiązanie oczyściło by elity rządzące z dorobkiewiczów i krętaczy. Zostałyby osoby które potrafią zarabiać inwestując swoje oszczędności, prowadzące swoje firmy. Nie utrzymujmy darmozjadów.
  • 22.03.2011 (10:02)
    ~selif
    Na koniec 28 lutego w OFE było 220mld zł i to ma zostać w OFE. Ale co miesiąc wpływa do OFE składka. W lutym wpłynęło 1mld 110mln zł( i to było te 7,3% z naszych pensji). I chodzi o to by do OFE aż tyle nie wpływało. By wpłynęło tylko 2,3% czyli proporcjonalnie około 350 mln zł. Reszta do ZUSu.
    Po co do ZUSu? Bo ZUS i tak nie ma kasy, pożycza w bankach(około 2 mld), dostaje linie kredytowe (około 8mld), w grudniu zaciągnął pożyczkę 5,5mld zł. W zeszłym roku ZUSowi zabrakło około 12 mld zl. A FUS kosztuje budżet rocznie około 50mld zł rocznie i wszystko to idzie z naszych podatków.
    Powiem jeszcze jedno.
    W OFE jest obecnie 220mld zł. Z czego 82 mld zainwestowane jest w akcje a 120mld obligacje skarbowe Ministerstwa Finansów. Czyli ponad połowa aktywów OFE idzie na finansowanie naszego zadłużenia, ktore emituje MF. Zmuszone jest do tego MF bo np potrzeba kasę na ZUS i koło się zamyka. A państwo dopłaca jeszcze do tego wszystkiego w postaci odsetek - załóżmy minimum 4% - co daje 4,8 mld rocznie! Tyle państwo musi zapłacić OFE z naszych podatków a OFE się szczycą stopą zwrotu którą sami im płacimy z naszych podatków i jeszcze od tego prowizje sobie biorą.
    Ja nie widzę sensu takiego mechanizmu.
  • 22.03.2011 (09:41)
    ~pikuś
    A kto ich słuchał? Zaczęli nawijać w porze relaksu. Każdy wybrał jakiś film. A to ważne kto wygrał, przecież emeryt i tak czy siak będzie poszkodowany, Najlepiej twórzcie miejsca pracy, więcej pracujących, to lepsze emerytury i niższe składki. Ustalcie obowiązkową składkę i wiek i kwotę emerytury, stałą dla wszystkich, reszta to dobrowolne ubezpieczenie tam gdzie zaoferują lepsze warunki. A jak, nie no to każdy oszczędza przymusowo na swoją emeryturę, składając na lokatę w banku jakąś ustaloną składkę. Po osiągnięciu wieku ma prawo korzystać, z co miesięcznych wypłat przez 15 lat. Potem jak dożyje przechodzi na utrzymanie państwa