Polacy coraz więcej wydają na sprzęt. Mimo to sprzedaż kamer, aparatów fotograficznych, telewizorów i odtwarzaczy DVD spada. I będzie spadać - donosi "Rzeczpospolita".

Klasyczne hasła dostępu do naszych gadżetów powinny odejść do lamusa. Naukowcy z USA, Niemiec i Finlandii przekonują, że dotykowe wpisywanie PIN-u, czy nowsze łączenie punktów, nie zapewniają odpowiedniego bezpieczeństwa. Można z powodzeniem zastąpić je... gryzmołem, rysowanym palcem po ekranie.... czytaj więcej

Choć Polska jest w Europie zagłębiem produkcji telewizorów i wciąż chłonnym rynkiem elektroniki użytkowej, popyt na niektóre sprzęty mocno się skurczył. Jak wynika z raportu Consumer Electronics Association, nie potrzebujemy już komputerów, aparatów i kamer cyfrowych, odtwarzaczy płyt Blue-Ray i DVD ani nawet telewizorów.

Technologiczną wojnę wygrywają właściwie dwie grupy produktów: smartfony i tablety. Ich nieustanna ewolucja generuje nowe możliwości ich wykorzystania, zwiększając tym samym ich użyteczność i wartość, ale jednocześnie wypierając inne urządzenia z polskich domów, np. aparaty cyfrowe - podkreśla Shawn DuBravac, jeden z liderów opinii branży technologii użytkowych w USA, współtwórca wskaźnika Smartphone Index na amerykańskiej giełdzie Nasdaq.

Dziś już jedna trzecia Polaków ma tablet, a 38 procent deklaruje chęć zakupu takiego urządzenia. Ponad połowa z nas posiada natomiast smartfon, a 40 procent zamierza go nabyć.

(MRod)