Pomoc frankowym kredytobiorcom nie dla najbogatszych. Wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki zaproponował kancelarii prezydenta, która szykuje projekt ustawy dla frankowiczów, by wsparcie w spłacie kredytu dotyczyło wyłącznie mało i średnio zarabiających osób. Te informacje zdobyli dziennikarze RMF FM.

Manifestacja tzw. frankowiczów – osób poszkodowanych przez banki - październik 2015 roku / Jacek Turczyk /PAP

Wicepremier Mateusz Morawiecki proponuje, by w ustawie zastosować wskaźnik zadłużenia w stosunku do dochodu. Krótko mówiąc chodzi o to, by korzystne przewalutowanie kredytu z franków na złote, przysługiwało tylko osobom, którym rata kredytu pochłania na przykład połowę pensji.

Czy to będzie 40, 50, czy 60 procent pensji jest do negocjacji, ale chodzi o to, by nie wydawać pieniędzy na pomoc najbogatszym, którzy radzą sobie z kredytami.

Morawiecki chce, by w ustawie szykowanej przez kancelarię prezydenta zastosować wskaźnik "Debt to Income". To przelicznik, który pokazuje właśnie, jaką część miesięcznej pensji danego kredytobiorcy, pożerają raty.

Pałac prezydencki bardzo poważnie rozważa ten pomysł, bo cała ustawa ma być wyważona. Tak żeby pomóc potrzebującym, ale też nie narażać banków na zbyt duże koszty. Minister w kancelarii prezydenta Maciej Łopiński podkreśla, że prezydent Andrzej Duda postawił przed nami zadanie przygotowania sprawiedliwej ustawy.

Minister Łopiński nie chciał się publicznie odnosić do propozycji Morawieckiego, stwierdził, że najpierw chce porozmawiać z organizacjami "frankowiczów".

(j.)