Pierwsze dni konfliktu nie wskazują, że w Iranie może dojść do przełamania, wyjścia ludzi na ulicę – mówił w Rozmowie o 7:00 w internetowym Radiu RMF24 senator KO Grzegorz Schetyna. Były szef MSZ uważa, że konflikt na Bliskim Wschodzie potrwa wiele dni, ale nie będzie miał strategicznego wpływu na ceny ropy. Schetyna wskazał, że Polska raczej nie została uprzedzona o ataku przez USA i Izrael, bo decyzja o jego rozpoczęciu była podejmowana na bieżąco.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Grzegorz Schetyna podkreślił, że obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie ujawnia również słabość Rosji i ograniczone możliwości Kremla w regionie.
To pokazuje słabość Putina i słabość Rosji. To wszystko dzieje się poza nią - powiedział Schetyna. Z drugiej strony może odwracać uwagę od tego, co dzieje się na Ukrainie - dodał, wskazując, że eskalacja napięć w rejonie Zatoki Perskiej może mieć niezamierzone konsekwencje dla wojny w Ukrainie.
Senator podkreślił, że Rosja, wyczerpana sankcjami i wojną, nie jest dziś w stanie prowadzić agresywnych działań w regionie. Ten, kto ma możliwości militarne i siłę, może dyktować warunki i eskalować konflikt. Putina na to nie stać - wyjaśnił.
Rozmowa dotyczyła również bezpieczeństwa Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie. Schetyna zwrócił uwagę na znaczenie koordynacji działań państwa.
Zalecałbym przede wszystkim spokój i dobrą koordynację działań. Najważniejsze jest bezpieczeństwo Polaków, którzy tam przebywają - powiedział.
Zaznaczył, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych koordynuje działania, a Polacy powinni rejestrować się w systemie Odyseusz, aby państwo mogło wiedzieć, ilu obywateli znajduje się w regionie i jak zapewnić im pomoc. Senator podkreślił też, że obecne wydarzenia zaskoczyły część państw europejskich i wskazał na konieczność wspólnego stanowiska Unii Europejskiej.
Europa nie była w pierwszej linii wiedzy o tych działaniach. Dlatego tak ważne jest, żeby Unia Europejska mówiła jednym głosem i koordynowała swoje decyzje - zaznaczył.
Schetyna odniósł się również do potencjalnych skutków gospodarczych konfliktu, w tym wpływu na ceny ropy.
Na giełdach już widać wzrosty cen ropy, ale trudno dziś przewidywać długofalowe skutki. Wiele zależy od tego, czy konflikt będzie się dalej eskalował - podkreślił.
Pytany o bezpieczeństwo energetyczne Polski, senator stwierdził, że strategiczne rezerwy dają gwarancję, że nic złego nie powinno się wydarzyć. Ważna jest też dobra koordynacja polityki europejskiej i współpraca z sojusznikami.
Schetyna odniósł się też w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 do znaczenia programu SAFE i inwestycji w bezpieczeństwo militarne Polski.
Prezydent ma dziś na stole decyzję, która w strategiczny sposób wzmacnia bezpieczeństwo Polski i daje możliwość dużych inwestycji w armię - powiedział.
Dodał, że w obecnej sytuacji międzynarodowej konieczna jest współpraca między Pałacem Prezydenckim a rządem. To jest moment, żeby budować współpracę wynikającą z odpowiedzialności za państwo - podsumował.
Schetyna wskazał, że obecny konflikt na Bliskim Wschodzie może mieć globalne konsekwencje, obejmując nie tylko Iran, ale również inne państwa regionu.
Zablokowanie cieśniny Ormuz może spowodować kryzys ogólnoświatowy, jeśli sytuacja się utrzyma - podkreślił.