Co zrobi rząd, by ograniczyć rosnące ceny paliwa w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie? "Mamy do czynienia z największym kryzysem naftowym w historii, więc nie jest łatwo. Wachlarz działań, które są dostępne po stronie rządu, jest ograniczony. Możemy myśleć o (obniżeniu) podatków na paliwo i marżach Orlenu" - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Wojciech Wrochna, wiceminister energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Wojciech Wrochna

Słuchaj Radia RMF24>>>

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

8 zł za litr benzyny? "Rząd ma ograniczone możliwości"

Gość Piotra Salaka podkreślał, że nikt tak naprawdę nie wie, ile potrwa konflikt na Bliskim Wschodzie.

Musimy liczyć się z tym, że skutki wojny potrwają długo, dlatego zbyt szybkie działania mogą być nieskuteczne - mówił Wrochna.

(...) Polska w ramach Międzynarodowej Agencji Energetycznej zobowiązała się do uwolnienia rezerw w odpowiednim czasie. W najbliższym tygodniu będziemy patrzeć na ceny ropy i paliw na rynkach i w odpowiednim czasie je uwolnimy. Jednak zbyt szybkie uwolnienie rezerw pozbawia nas ich w przyszłości - zaznaczał.

Jak stwierdził, "Polska posiada zapasy ropy i paliw na poziomach przekraczających międzynarodowe wymogi, więc z tej perspektywy jesteśmy do kryzysu dobrze przygotowani".

Sytuacja jest naprawdę trudna i zdaję sobie sprawę, że te ceny rosną. Rząd analizuje sytuację i w odpowiednim momencie, jeśli cena będzie wysoka lub będzie rosnąć, podejmie odpowiednie działania - zapewnił Wojciech Wrochna.

#RozmowaRMF! W najbliszym tygodniu bdziemy patrze na ceny ropy na rynkach i w odpowiednim czasie uwolnimy, jeeli bdzie to potrzebne - @WoWroch @ME_GOV_PL@RMF24pl @Radio_RMF24 pic.twitter.com/p6vKk9OdGa

Rozmowa_RMFMarch 20, 2026

Wiceminister energii: Likwidacja systemu ETS jest po prostu niemożliwa

Likwidacja ETS-u jest po prostu niemożliwa - powiedział w Rozmowie o 7:00 Wojciech Wrochna, wiceminister energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Podkreślił, że rząd opowiada się za jego reformą i większą elastycznością. Znajdźmy rozwiązania, które pomogą Polsce, nie naruszając systemu - mówił.

W tym kontekście wiceminister przypomniał, że w konkluzjach unijnego szczytu poświęconego cenom energii zapisano, że w lipcu "Komisja Europejska ma przedstawić projekt rewizji systemu ETS".

Gość Radia RMF24 wskazał, że Polska - ze względu na wysoki udział węgla - odczuwa skutki ETS silniej niż inne kraje UE. Mamy wiele krajów, które korzystają z energii jądrowej i ich wytwarzanie nie jest obciążone ETS-em - podkreślił.

Wrochna przyznał, że system ETS wpływa na ceny energii, stanowiąc ok. 20 proc. ich kosztu w Polsce. Jednocześnie zaznaczył, że jego likwidacja nie oznaczałaby automatycznego spadku rachunków. Zdjęcie ETS-u nie oznacza automatycznego przełożenia tego na ceny energii - powiedział.

ETS obowiązuje od ponad dwudziestu lat i jest instrumentem (...), który ma doprowadzać do tego, by gospodarka europejska była zdekarbonizowana. Powinniśmy odchodzić od importu paliw, powinniśmy odchodzić od paliw kopalnych. A ETS (...) jest instrumentem, który właśnie temu służy - mówił.

Wrochna: Rząd pracuje nad obniżeniem kosztów dystrybucji energii

Gość Radia RMF24 podkreślił, że rząd pracuje także nad maksymalnym obniżeniem kosztów dystrybucji energii. Kluczowym wyzwaniem jest pogodzenie trzech celów: bezpieczeństwa, niskich cen i transformacji energetycznej. Obecnie najważniejsza jest konkurencyjność gospodarki. To, co dzisiaj jest najważniejsze, to jest konkurencyjność - czyli cena energii - przekonywał.

Zaznaczył też, że sama cena energii nie decyduje o konkurencyjności Europy wobec Chin - istotne są także regulacje i koszty pracy.

Co z elektrownią jądrową w Polsce?

W rozmowie pojawił się również temat energetyki jądrowej. Wrochna zapewnił, że projekt pierwszej elektrowni przebiega zgodnie z planem. Na razie nie przewidujemy opóźnień (...), jesteśmy cały czas w harmonogramie - zaznaczył.

Pierwszy prąd w Polsce z elektrowni jądrowej ma popłynąć w 2036 r. Trwają też przygotowania do budowy drugiej takiej inwestycji, której lokalizacja zostanie wybrana najprawdopodobniej w przyszłym roku.

Wiceminister odniósł się także do stanu infrastruktury energetycznej po zimie. Nie mieliśmy sytuacji, w której (...) byłby kłopot z dostawami energii - podkreślił. Dodał, że mimo trudnych warunków system energetyczny w Polsce działał stabilnie.