Estonia twierdzi, że rosyjski myśliwiec Su-30 wszedł w jej przestrzeń powietrzną. "Ministerstwo spraw zagranicznych Estonii wezwało w czwartek charge d'affaires ambasady Rosji w Tallinie i wręczyło mu notę protestacyjną" - poinformował szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Rosyjski samolot wleciał w estońską przestrzeń powietrzną w pobliżu wyspy Vaindloo na Zatoce Fińskiej i przebywał w niej przez około minutę. "Na wtargnięcie zareagowała jednostka włoskich sił powietrznych (z misji NATO Baltic Air Policing) i nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa Estonii" – przekazał w czwartek Margus Tsahkna.

Vaindloo w Zatoce Fińskiej, ok. 100 km na północny wschód od Tallina, jest najdalej na północ wysuniętą częścią terytorium Estonii.

Było to pierwsze w tym roku naruszenie estońskiej przestrzeni powietrznej przez samolot Rosji - podkreślono w komunikacie resortu.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Estonii poinformowało, że Estonia wezwała pełniącego obowiązki szefa rosyjskiej misji dyplomatycznej w Tallinie w ramach protestu.

W 2025 roku przestrzeń powietrzna Estonii, w tym nad wyspą Vaindloo, została naruszona kilkukrotnie. Najpoważniejszym incydentem, który zdarzył się jesienią, była sytuacja, gdy trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 przebywały nad terytorium Estonii przez około 12 minut, co było najdłuższym tego typu zdarzeniem od lat.