"Nie jestem zaskoczona, byliśmy przygotowani jako strona rządowa, uruchamiamy plan B" - mówiła w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Anna Maria Żukowska, komentując weto prezydenta do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Polityk wskazała, że nie wydaje jej się, by referendum ws. KRS było pilne dla Polek i Polaków, którzy oczekują od rządu "skuteczności i przyspieszenia postępowań sądowych". Przewodnicząca klubu Lewicy stwierdziła ponadto, że sprzeciw prawicy wobec programu SAFE to efekt "telefonu z Ameryki".
Prezydent zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
Przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska powiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM, że decyzja prezydenta poskutkuje uruchomieniem planu B - prawyborami wśród sędziów organizowanymi przez prezesów sądów.
Będziemy musieli działać na mocy obowiązującej ustawy, tej, którą uchwalił jeszcze rząd PiS, natomiast będziemy raczej w charakterze takiego notariusza, który waliduje wybory dokonane przez samych sędziów - wyjaśniła rozmówczyni Magdy Sakowskiej.
Odpowiadając, czy rząd jest gotów rozmawiać z prezydentem ws. jego ustawy o KRS, Żukowska powiedziała, że jeśli chodzi o tę kadencję Rady, "jest już za późno" ze względu na obowiązujące terminy.
Posłanka nie jest zwolenniczką organizowania ogólnopolskiego referendum dotyczącego KRS. Jej zdaniem władza musi przyspieszyć prace sędziów, m.in. dopuszczając na stanowiska asystenta sędziego studentów prawa, którzy ukończyli trzeci rok studiów.
Wkrótce w tym miejscu pojawi się pełne omówienie rozmowy...