Bezpieczeństwo, za jaka cenę? Jeśli powszechna obecność kamer monitoringu zaczyna ci już przypominać państwo Wielkiego Brata, poczekaj aż do użytku wejdzie najnowszy model. Kamera o nazwie T5000 ma pokazywać broń, materiały wybuchowe, czy narkotyki, ukryte pod ubraniem... Niektórzy pytają, czy ta ciekawość kamery nie sięga aby, za daleko.

Brytyjska firma TrueVision, która zbudowała tę kamerę, twierdzi, że nie ma takiego problemu. Inaczej niż to było w przypadku skanerów testowanych parę lat temu w USA, obraz nie ujawnia żadnych szczegółów anatomicznych. Kamery widzą promieniowanie naturalnie emitowane przez nasze ciało i analizują różnice związane z obecnoscią pod naszym ubraniem jakichś ukrytych przedmiotów.

Monitoring jest dyskretny, mozna obserwować ludzi z odległości nawet 25 metrów, co pozwala pracownikom ochrony odpowiednio wcześnie zareagować, a równocześnie nie wprowadza dodatkowych utrudnień w ruchu. Szczegóły wynalazku zostaną ogłoszone podczas wystawy po patronatem Brytyjskiego Ministerstwa spraw Wewnętrznych, już jednak można odnieść wrażenie, że oto Wielki Brat dostaje do dyspozycji nowe, mocniejsze okulary.

Z Mają Dutkiewicz i Michałem Zielińskim podgladamy Wielkiego Brata.