Czesław Michniewicz opowiedział w programie "W stylu Krychowiaka" w RMF FM o niespodziewanej propozycji pracy z jedną z najsłynniejszych afrykańskich kadr. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem zdradził, że był bliski objęcia stanowiska selekcjonera Kamerunu, a w sztabie szkoleniowym miał znaleźć się sam Krychowiak. Ostatecznie jednak sprawy potoczyły się inaczej.

REKLAMA

  • Czesław Michniewicz był bliski objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Kamerunu w 2024 roku.
  • W sztabie szkoleniowym miał znaleźć się Grzegorz Krychowiak jako asystent.
  • Negocjacje były zaawansowane, ale ostatecznie federacja wybrała innego trenera - Belga Marca Brysa.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Czesław Michniewicz, były selekcjoner reprezentacji Polski, po odejściu z kadry w grudniu 2022 roku skoncentrował się na pracy w klubach. Jednak, jak ujawnił w programie "W stylu Krychowiaka" w RMF FM, wiosną 2024 roku otrzymał propozycję objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Kamerunu - jednej z najbardziej utytułowanych drużyn piłkarskich w Afryce.

Według relacji Michniewicza rozmowy były bardzo zaawansowane. Wszystkie szczegóły zostały uzgodnione z przedstawicielami federacji oraz ministrami odpowiedzialnymi za sport.

Krychowiak w roli asystenta

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków tej historii jest rola, jaką miał odegrać Grzegorz Krychowiak. Były reprezentant Polski, który zakończył karierę piłkarską w październiku 2025 roku, miał otrzymać propozycję dołączenia do sztabu szkoleniowego Michniewicza jako asystent.

Mimo zaawansowanych negocjacji, finalizacja umowy nie doszła do skutku. Jak przyznał Michniewicz, na ostatniej prostej ktoś inny uzyskał lepszy dostęp do najwyższych władz Kamerunu i ostatecznie to nie Polak, a Belg Marc Brys został wybrany na selekcjonera. Jego kadencja zakończyła się jednak niepowodzeniem - Kamerun nie zdołał awansować na mistrzostwa świata.