Komisja Ligi piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy anulowała czerwoną kartkę dla obrońcy Legii Warszawa Rafała Augustyniaka za faul w niedzielnym klasyku z Lechem Poznań, który "Wojskowi" przegrali aż 0:4, pogarszając swoją pozycję w tabeli na finiszu rozgrywek. Oznacza to, że podopieczny Marka Papszuna będzie mógł zagrać w piątek w meczu z Widzewem Łódź.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Ta sytuacja wzbudziła wiele kontrowersji. W 21. minucie niedzielnego starcia Lecha Poznań z Legią Warszawa przy stanie 1:0 dla "Kolejorza" Rafał Augustyniak zobaczył czerwoną kartkę, po wślizgu, który doprowadził do upadku rywala - Szweda Leo Bengtssona.
dla Rafaa Augustyniaka! Ogromne kopoty Legii! Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/fJRdXm7HPu
CANALPLUS_SPORTApril 26, 2026
Pierwotnie jednak sędzia Piotr Lasyk pokazał mu żółtą kartkę, ale zmienił decyzję po informacji od arbitra VAR i obejrzeniu powtórki. W mediach na temat tej spornej sytuacji wypowiedział się m.in. były sędzia Rafał Rostkowski, który ocenił, że stołeczny klub, a przede wszystkim Rafał Augustyniak został skrzywdzony, oceniając wykluczenie obrońcy Legii z gry jako błąd sędziów.
Do podobnych wniosków doszła Komisja Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej, która w opublikowanym w środę komunikacie wyjaśniła, że w tym przypadku interwencja VAR była nieprawidłowa, ponieważ nie doszło do "jednoznacznego i oczywistego błędu".
"Komisja Ligi, po zapoznaniu się z opinią Kolegium Sędziów PZPN, postanowiła uwzględnić protest złożony przez Legię Warszawa w sprawie czerwonej kartki dla Rafała Augustyniaka w spotkaniu 30. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Lech Poznań - Legia Warszawa" - napisano na oficjalnej stronie ekstraklasy.
Ostatecznie Augustyniak zakończył to spotkanie bez choćby żółtej kartki, którą sędzia główny cofnął, gdy pokazywał czerwoną. Tłumaczono, że regulamin nie umożliwia organom dyscyplinarnym zmiany jednej na drugą.
Po 30 z 34 kolejkach Legia z dorobkiem 37 punktów zajmuje 15. miejsce w tabeli - pierwsze nad strefą spadkową. Widzew, z którym stołeczny klub zagra w piątek, ma o jeden punkt mniej. Z kolei poznański Lech jest liderem - zgromadził 52 pkt i o trzy więcej od drugiego Górnika Zabrze - i jest na dobrej drodze do obrony mistrzowskiego tytułu sprzed roku.