​Przez ponad trzy lata pracownica banku w Rzeszowie wykonała ponad 130 przelewów na szkodę co najmniej dwóch klientów banku. W ten sposób wyprowadziła z ich kont ponad milion złotych. Grozi jej do 10 lat więzienia.

REKLAMA

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Kobieta przejęła narzędzia do autoryzowania transakcji - informuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, która traktuje to jako kradzież z włamaniem.

Ustalono, że przez niemal trzy i pół roku pracownica rzeszowskiego banku wykonała prawie 130 przelewów na szkodę co najmniej dwóch klientów, wyprowadzając z ich kont ponad milion złotych.

Pieniądze przelewała na rachunek członka rodziny, a następnie na inne konta. W ten sposób spłacała zaciągnięte pożyczki w parabankach. Stąd drugi zarzut - prania pieniędzy.

Grozi jej do 10 lat więzienia. Obecnie kobieta pozostaje na wolności - ma zakaz opuszczania kraju i dozór policji. Musiała też wpłacić poręczenie majątkowe.