Poruszające sceny na poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Radomiu. Minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego w sobotę radnego Jana Pszczoły z Nowej Lewicy. Polityk zasłabł po piątkowej sesji rady miasta - następnie został przetransportowany do szpitala, gdzie zmarł. Miał 78 lat.
- Podczas poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Radomiu radni uczcili minutą ciszy pamięć zmarłego radnego Jana Pszczoły.
- Polityk Nowej Lewicy zasłabł po piątkowej sesji rady miasta i zmarł w szpitalu w sobotę wieczorem.
- Sesję przerwano na prośbę rodziny zmarłego do następnego poniedziałku; w sali obrad ustawiono zdjęcie radnego przepasane kirem.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.
Termin poniedziałkowej sesji i jej porządek był już wcześniej zaplanowany. Radni pojawili się na sali obrad w Ratuszu o godz. 9. Ustawiono zdjęcie Jana Pszczoły przepasane kirem.
Na prośbę rodziny, w związku z zaplanowanym na ten tydzień pogrzebem radnego, posiedzenie przerwano do następnego poniedziałku.
Jan Pszczoła urodził się w 1948 r. Miał wykształcenie ekonomiczne. Przez lata był głównym księgowym. Prowadził też własną działalność gospodarczą. Od 1998 roku - z przerwami w latach 2002-2006 i 2018-2024 - był radnym Rady Miejskiej w Radomiu. W obecnej kadencji samorządu został wybrany do rady z listy Radomskiego Paktu Samorządowego Radosława Witkowskiego. Był jedynym radnym z partii Nowej Lewicy, która w 2024 roku wróciła do rady po 5 latach nieobecności. Podczas pierwszej sesji - jako najstarszy radny - otworzył posiedzenie.
Radny trafił do szpitala w piątek wieczorem po tym, gdy poczuł się źle tuż po sesji rady miasta i został odwieziony karetką do szpitala. Piątkowe posiedzenie zostało zwołane na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości, którzy domagali się potępienia władz miasta za zorganizowanie potańcówki w stylu PRL na rozpoczęcie obchodów 50. rocznicy Czerwca'76. Sesja miała burzliwy przebieg.
Radny Pszczoła zabrał głos jako ostatni. Po zakończeniu posiedzenia część zgromadzonych na sali ludzi zaczęła skandować hasło "Precz z komuną". Niektórzy bezpośrednio atakowali słownie 78-letniego radnego. Jan Pszczoła nagle poczuł się źle i został przewieziony karetką do szpitala. Zmarł w sobotę wieczorem.
W mediach społecznościowych w sobotę ukazały się wpisy m.in. prezydenta Radomia, wicewojewody mazowieckiego, którzy wyrazili sprzeciw wobec hejtu i słownej agresji podczas debat publicznych. W niedzielę we wpisach wspominano radnego jako człowieka życzliwego i pomocnego, zawsze otwartego na rozmowę, gotowego do współpracy ponad podziałami, dla którego służba publiczna była prawdziwą misją. Wpisy z kondolencjami dla rodziny zmarłego zamieścili m.in. prezydent Radomia, wicewojewoda mazowiecki, radni.
W niektórych niedzielnych wpisach informujących o śmierci radnego nawiązywano do sytuacji na sesji. Nowa Lewica Radom napisała: "boleśnie przyjmujemy fakt, że (Jan Pszczoła - red.) stał się ofiarą narastającej brutalizacji życia publicznego - fali pogardy i słów, które nigdy nie powinny paść. Żadna różnica poglądów nie usprawiedliwia poniżania, ani odbierania drugiemu człowiekowi elementarnego szacunku". Szef partii w Radomiu podkreślił, że "tym bardziej boli, że człowiek o takiej wrażliwości stał się celem bezpodstawnej nienawiści i najgorszych ludzkich emocji. Nikt nie zasługuje na pogardę ani na odczłowieczanie".
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty napisał: "Umarł Jan Pszczoła. Dobry człowiek. Radny Lewicy w Radomiu. Właściwie został zabity złym słowem. Występował na radzie. Usłyszał: 'Komuchu', 'Precz z komuną' oraz wiele obrzydliwych słów. Zasłabł" - napisał w niedzielę Czarzasty na platformie X.
Umar Jan Pszczoa. Dobry czowiek. Radny Lewicy w Radomiu. Waciwie zosta zabity zym sowem. Wystpowa na radzie. Usysza: "Komuchu", "Precz z komun" oraz wiele obrzydliwych sw. Zasab.Umar dzi w szpitalu. Cze jego pamici.Ci, co krzyczeli, spaceruj po Radomiu.... pic.twitter.com/fTrF6RgtBf
wlodekczarzastyFebruary 22, 2026
"Cześć jego pamięci. Ci, co krzyczeli, spacerują po Radomiu. Mamy niedzielę. Czas dla bliźnich" - dodał.