Pekin reaguje na zamieszanie wokół polityki celnej amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa. Chińskie ministerstwo handlu wezwało w poniedziałek Stany Zjednoczone do wycofania "jednostronnych środków celnych". To reakcja Pekinu na orzeczenie Sądu Najwyższego USA, który uznał za nielegalne taryfy nałożone przez prezydenta USA na partnerów handlowych.
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl.
Ministerstwo przekazało, że obecnie "dokonuje kompleksowej oceny" treści i skutków orzeczenia. W opublikowanym stanowisku urzędnicy podkreślili jednak, że "wojna handlowa nie ma zwycięzców, a protekcjonizm to ślepa uliczka".
Władze wyraziły jednocześnie zaniepokojenie doniesieniami, że administracja Trumpa szuka sposobów na obejście wyroku. "Zauważyliśmy, że strona amerykańska przygotowuje się do przyjęcia środków alternatywnych, takich jak dochodzenia handlowe, w celu utrzymania ceł" - czytamy w oświadczeniu.
Rzecznik ministerstwa odniósł się do decyzji Sądu Najwyższego USA z 20 lutego, na mocy której podważono legalność tzw. ceł wzajemnych oraz taryf karnych związanych z fentanylem. Trump, niemal natychmiast po wyroku, ogłosił nowe, 10-procentowe cła na wszystkie kraje, które następnie podniósł do 15 proc.
Ministerstwo zapowiedziało, że będzie uważnie monitorować działania Waszyngtonu i "stanowczo bronić chińskich interesów". "Fakty wielokrotnie dowiodły, że współpraca między Chinami a USA przynosi korzyści obu stronom, a walka szkodzi wszystkim" - podsumowało ministerstwo.
Sąd Najwyższy USA zadał poważny cios centralnemu punktowi polityki zagranicznej i gospodarczej Trumpa, unieważniając cła nałożone na podstawie ustawy IEEPA (International Emergency Economic Powers Act). Obalone zostały najbardziej kontrowersyjne podatki importowe, w tym 10 proc. cło minimalne na towary niemal ze wszystkich państw, 15 proc. cła na towary z UE.
Przed wyrokiem Sądu Najwyższego na mocy tymczasowego rozejmu zawartego między chińskim przywódcą Xi Jinpingiem a Trumpem pod koniec 2025 roku towary z Państwa Środka wwożone do USA były objęte 30 proc. cłem, zaś amerykańskie produkty importowane do Chin - 10 procent.