Nowoczesne, mobilne i antyterrorystyczne - takie właśnie bariery już wkrótce zastąpią ciężkie, betonowe blokady na Trakcie Królewskim w Warszawie. Drogowcy przygotowują się do wielkiej zmiany, a przedstawiciele służb uczą się obsługi nowych zapór, które mają nie tylko poprawić bezpieczeństwo, ale również ułatwić życie mieszkańcom i turystom. "Można je składać i rozkładać, dostosowując do aktualnych potrzeb. Są mobilne, jednak po zamontowaniu nie da się ich przesunąć. Nie poddadzą się również rozpędzonemu samochodowi" - przekazał Zarząd Dróg Miejskich.

REKLAMA

Warszawa stawia na innowacje w dziedzinie bezpieczeństwa. Zamiast ciężkich, betonowych blokad, które od kilku lat pojawiały się na Trakcie Królewskim, już wkrótce zobaczymy nowoczesne, mobilne bariery antyterrorystyczne. To odpowiedź na rosnące potrzeby ochrony pieszych, szczególnie w miejscach o dużym natężeniu ruchu turystycznego i podczas wydarzeń specjalnych.

Betonowe bariery, znane jako "jerseye", pojawiły się na Trakcie Królewskim po tragicznych wydarzeniach na deptakach w Europie Zachodniej, między innymi we Francji. Miały one chronić pieszych przed potencjalnymi atakami z użyciem pojazdów. Jednak ich montaż był skomplikowany i czasochłonny - wymagał użycia ciężkiego sprzętu, takiego jak samochody ciężarowe, lawety czy wózki widłowe. To sprawiało, że nie zawsze mogły być ustawione na czas, a w niektórych przypadkach deptak pozostawał bez zabezpieczenia.

Bariery nie zawsze mogą stanąć na cały weekend, czasem potrzebne jest np. szersze przejście, więc są ustawiane wcześniej lub później, może ich też nie być w ogóle. To czas, kiedy deptak nie jest zabezpieczony - podkreśla Zarząd Dróg Miejskich.

Mobilność i nowoczesność

Nowe bariery to prawdziwy przełom. Do ich rozłożenia wystarczy hydrauliczny dźwig samochodowy, co znacząco przyspiesza i ułatwia cały proces. Co więcej, są one w pełni mobilne - można je składać i rozkładać w zależności od aktualnych potrzeb. Po zamontowaniu stają się jednak nie do ruszenia - nie przesunie ich nawet rozpędzony samochód.

Nowe zapory zostały już przetestowane podczas świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

Służby w gotowości

Wprowadzenie nowych barier to nie tylko kwestia sprzętu, ale także odpowiedniego przeszkolenia osób, które będą je obsługiwać. Obecnie przedstawiciele wszystkich kluczowych służb - policji, straży pożarnej, straży miejskiej, pogotowia ratunkowego oraz Służby Ochrony Państwa - biorą udział w specjalistycznych szkoleniach przygotowanych przez Zarząd Dróg Miejskich. Łącznie przeszkolonych zostanie od 300 do 400 osób, a kolejne 800 funkcjonariuszy obejrzy film instruktażowy.

Podczas szkolenia przedstawiciele służb dowiedzą się, co muszą zrobić, aby przejechać przez rozłożone zapory - informuje ZDM.

To rozwiązanie pozwoli na błyskawiczne otwieranie i zamykanie przejazdu w razie potrzeby, bez konieczności używania ciężkiego sprzętu. Dzięki temu służby ratunkowe będą mogły szybko reagować w sytuacjach kryzysowych, a bezpieczeństwo pieszych pozostanie na najwyższym poziomie.