Do pożaru i ewakuacji lokatorów doszło w nocy z soboty na niedzielę w Gliwicach (Śląskie). Nikt nie został ranny, ale mieszkańcy budynku na razie nie mogą wrócić do swoich mieszkań.
- W nocy w Gliwicach doszło do pożaru w budynku mieszkalnym, ewakuowano wszystkich lokatorów.
- Nikt nie został ranny, ale mieszkańcy nie mogą na razie wrócić do swoich mieszkań.
- Część osób otrzymała lokale tymczasowe od miasta, inni znaleźli schronienie u bliskich.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Pożar wybuchł w jednym z mieszkań na parterze tuż przed północą. Niewykluczone, że źródłem pożaru mógł być rozgrzany komin - informuje reporter RMF FM.
Ogień nie przeniósł się poza mieszkanie. Część osób wyszła na zewnątrz sama, kilka kolejnych strażacy sprowadzali klatką schodową.
Na miejscu zjawiło się siedem wozów strażackich. Akcja prowadzona była w trudnych, zimowych warunkach. Zakończyła się tuż przed godziną 4.
Kilku osobom miejscy urzędnicy zapewnili lokale tymczasowe, inni znaleźli schronienie u bliskich i znajomych.
Decyzję o czasowym wyłączeniu budynku z użytkowania podjął inspektor budowlany.