30-letni mieszkaniec Lublina, poszukiwany za rozbój, wpadł w ręce policyjnych "łowców głów". Zaskoczony mężczyzna został ujęty na parkingu przed jedną z galerii handlowych.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do zatrzymania doszło w piątek na parkingu przed jedną z lubelskich galerii handlowych. Zaskoczony 30-latek wpadł w ręce "łowców głów" z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, kiedy wychodził ze sklepu.
Mężczyzna był poszukiwany za rozbój, którego dopuścił się w czerwcu 2024 roku w Lublinie. Działał wówczas wspólnie z drugim sprawcą. Napastnicy wykazali się szczególną agresją - grozili swojej ofierze śmiercią, a następnie przewrócili na ziemię i kopali po całym ciele.
Ich łupem padł wówczas portfel z gotówką oraz biżuteria; łączna wartość strat została oszacowana na 4500 złotych.
Z parkingu przed galerią handlową 30-latek trafił prosto do więzienia. Tam spędzi najbliższe lata - sąd za dokonany rozbój wymierzył mu karę trzech lat pozbawienia wolności.
"Przypominamy, że wszelkie informacje na temat osób poszukiwanych, sprawców przestępstw i ukrywających się przed polskim wymiarem sprawiedliwości można przekazywać bezpośrednio policjantom z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie pod nr tel. 798 003 676" - informuje lubelska policja.