Prowadził pod wpływem alkoholu, nie zatrzymał się do kontroli, a także przewoził poszukiwanego - tego wszystkiego dopuścił się 57-letni kierowca Renault, którego służby zatrzymały w Dęblinie w województwie lubelskim. Grozi mu do kilku lat więzienia.

REKLAMA

  • W Dęblinie 57-latek prowadził auto pod wpływem alkoholu i uciekał przed policją.
  • W samochodzie byli pasażerowie, w tym 26-latek poszukiwany za kradzieże i narkotyki.
  • Kierowca miał blisko 1,5 promila alkoholu. Jaka czeka go kara? O tym poniżej.
  • Więcej najnowszych informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Dęblińscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące auta, które stało na jednym z parkingów. Istniało podejrzenie, że kierowca był pod wpływem alkoholu. Kryminalni zauważyli Renault, które odpowiadało opisowi zgłaszającego. Samochód jechał w kierunku centrum miasta.

Mundurowi próbowali zatrzymać kierowcę, ale ten przyspieszył i zaczął uciekać. Okazało się, że to 57-latek z powiatu ryckiego, od którego była wyczuwalna silna woń alkoholu. W samochodzie znajdowało się również dwóch pasażerów. Jeden z nich, 26-latek, był osobą poszukiwaną do odbycia kary ponad 3 miesięcy pozbawienia wolności za popełnione wykroczenia kradzieży i przestępstwo narkotykowe.

Badanie alkomatem wykazało, że kierujący autem 57-latek miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany razem ze swoim pasażerem. Mężczyzna usłyszał już zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. 26-latek został natomiast doprowadzony do aresztu, gdzie odbędzie zasądzoną karę.

"Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązkowe świadczenie pieniężne. Niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat pozbawienia wolności" - przypomina policja.