Strefa Czystego Transportu w Krakowie od początku 2026 roku budzi kontrowersje wśród mieszkańców i samorządów okolicznych gmin. Po zapowiedzi korekty przepisów przez prezydenta miasta, przedstawiciele Stowarzyszenia Metropolia Krakowska wystosowali apel o wprowadzenie racjonalnych zmian, podkreślając potrzebę współpracy i uwzględnienia interesów całego regionu.

REKLAMA

  • Strefa Czystego Transportu (SCT) obowiązuje w Krakowie od 1 stycznia 2026 roku.
  • Wprowadzenie SCT spotkało się z krytyką mieszkańców i okolicznych samorządów.
  • Prezydent Krakowa zapowiedział korektę zasad funkcjonowania strefy.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Strefa Czystego Transportu, która od początku 2026 roku funkcjonuje w Krakowie, miała być odpowiedzią na problem zanieczyszczenia powietrza w mieście. Zgodnie z uchwałą rady miasta, do SCT mogą wjeżdżać wyłącznie pojazdy spełniające określone normy emisji spalin. Dla samochodów benzynowych i LPG jest to minimum norma Euro 4 lub produkcja od 2005 roku, natomiast dla diesli - Euro 6 lub produkcja od 2014 roku (osobowe) i 2012 roku (ciężarowe). Kierowcy starszych pojazdów muszą liczyć się z opłatami: 2,5 zł za godzinę, 5 zł za dzień lub 100 zł za miesiąc. Od 2029 roku przewidziano całkowity zakaz wjazdu dla niespełniających norm samochodów.

Krytyka i zapowiedź korekty

Wprowadzenie SCT wywołało falę krytyki zarówno wśród mieszkańców Krakowa, jak i okolicznych gmin. Wskazywano na niedogodności dla osób dojeżdżających do pracy, szkół czy instytucji publicznych, a także na potencjalne wykluczenie komunikacyjne części mieszkańców regionu. W efekcie pojawiły się głosy domagające się zmian w przepisach, a nawet inicjatywa referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta.

W odpowiedzi na liczne uwagi i zastrzeżenia, prezydent Krakowa Aleksander Miszalski ogłosił rozpoczęcie prac nad korektą zasad funkcjonowania SCT. Na ten krok szybko zareagowały ościenne gminy zrzeszone w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska, które przedstawiły wspólne stanowisko. Samorządowcy podkreślili, że nowe rozwiązania powinny być wypracowane wspólnie, łączyć poprawę jakości powietrza z akceptowalnymi dla mieszkańców rozwiązaniami oraz uwzględniać interesy całego obszaru metropolitalnego.

Propozycje zmian i oczekiwania samorządów

Stowarzyszenie Metropolia Krakowska postuluje, by obszar SCT ograniczyć wyłącznie do tych części miasta, gdzie rzeczywiście dochodzi do przekroczeń dopuszczalnych norm dwutlenku azotu, na przykład w rejonie Alei Trzech Wieszczów. Samorządowcy domagają się także ujednolicenia zasad dla wszystkich właścicieli pojazdów niespełniających norm emisji, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Mirosław Golanko, wójt gminy Zielonki i przewodniczący Komisji ds. Środowiska, Przestrzeni i Mobilności Stowarzyszenia Metropolia Krakowska, podkreślił, że metropolia jest systemem naczyń połączonych, bo codziennie tysiące mieszkańców przemieszczają się między Krakowem a ościennymi gminami, dojeżdżając do pracy, szkół czy instytucji publicznych.

Dlatego ważne jest, by nowe regulacje łączyły, a nie dzieliły i by były efektem partnerskiej współpracy 15 gmin tworzących metropolitalną wspólnotę - podkreślił Golanko.

Władze Krakowa argumentują wprowadzenie SCT koniecznością poprawy jakości powietrza i ochrony zdrowia mieszkańców. Przypominają, że nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych nakłada na miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców z przekroczonymi normami NO2 obowiązek utworzenia strefy czystego transportu.