Zasypane drogi, opóźnione pociągi, pozrywane linie energetyczne. Po "zimie stulecia" z przełomu 2009 i 2010 roku nadchodzi "zima tysiąclecia"...

Zima w natarciu

Zasypane drogi, opóźnione pociągi, pozrywane linie energetyczne. Po "zimie stulecia" z przełomu 2009 i 2010 roku nadchodzi "zima tysiąclecia"...

Ostra zima w większości Europy, powodzie na Bałkanach, wiosna na Cyprze i w Bułgarii

Czwartek, 2 grudnia 2010 (20:16)

Większa część Europy borykała się kolejny dzień ze skutkami niskich temperatur i opadów śniegu. Tymczasem w Bułgarii i na Cyprze panowała wiosenna pogoda - 21 stopni Celsjusza w Sofii, 27 stopni w Nikozji. Z powodu fali zimna i opadów śniegu, która przetacza się przez Europę, w ostatnich dniach zmarło 28 osób - 18 w Polsce, 6 w Czechach i 4 na Litwie. Ofiary śmiertelne to przeważnie bezdomni, często będący pod wpływem alkoholu.

Wielką Brytanię zaskoczyła najcięższa od 1993 roku wczesna zima. Od wtorku zamknięte jest drugie co do wielkości w kraju lotnisko Gatwick w Londynie i lotnisko w Edynburgu. Gatwick ma być otwarte w piątek o godzinie 7 czasu polskiego. Śnieg spadł niemal w całym kraju, powodując opóźnienia na kolei i korki na drogach. W czwartek na tory wyjechała tylko połowa szybkobieżnych pociągów Eurostar, łączących Paryż i Londyn oraz Londyn z Brukselą.

Na stacjach benzynowych we wschodnich, rolniczych rejonach Wielkiej Brytanii zaczyna brakować benzyny i oleju napędowego. W środę na oblodzonych i zaśnieżonych brytyjskich drogach doszło do ponad 11 tysięcy wypadków. Najzimniej jest w górach Szkocji - rano termometry pokazywały minus 18,6 stopnia Celsjusza. Rekordowo niską temperaturę, minus 25 stopni, zanotowano w nocy w rejonie Grampian. Według brytyjskiej firmy ubezpieczeniowej tak mroźna i śnieżna pogoda kosztuje kraj dziennie 1,2 mld funtów.

W Niemczech duże opady śniegu spowodowały w nocy z środy na czwartek poważne utrudnienia w komunikacji kolejowej i na drogach. Na niektórych trasach nie kursują pociągi, w wielu miejscach ruch na autostradach jest sparaliżowany.

Kilkaset osób spędziło minioną noc na dworcu we Frankfurcie nad Menem, bo ich pociągi nie mogły kontynuować jazdy na wschód Niemiec. Ze względu na odbywające się w tym mieście targi w hotelach nie było wolnych miejsc. Kolej zakwaterowała pasażerów w wagonach sypialnych. Jak poinformowała Deutsche Bahn, głównym problemem są oblodzone tory, uszkodzone sieci trakcyjne i zwrotnice oraz blokujące przejazd przewrócone drzewa.

Śnieg i mróz zakłóciły także transport we Francji. Odwołano prawie jedną czwartą lotów z Paryża. Na drogach w Normandii i Bretanii panuje bardzo trudna sytuacja. W części regionów utrzymano zakaz poruszania się ciężarówek. Na belgijskich autostradach opady śniegu spowodowały rano korki o łącznej długości 500 km.

Podczas gdy północ Włoch cierpi z powodu ujemnych temperatur, w Rzymie i na Sycylii było dzisiaj wyjątkowo ciepło - odpowiednio 11 i 14 stopni.

Śnieżyce w Czechach prawie całkowicie sparaliżowały transport. Na największym w środkowej Europie lotnisku międzynarodowym Praga-Ruzynie odwołano 40 lotów. Na autostradach Praga-Brno i Praga-Pilzno doszło do wielu wypadków samochodów ciężarowych. Na trasy nie wyjechało wiele regionalnych pociągów.

W trzech krajach bałkańskich - Bośni, Serbii i Czarnogórze - ogłoszono w czwartek stan wyjątkowy. Spowodowany jest największymi od 104 lat powodziami, wywołanymi obfitymi deszczami. Ewakuowano setki ludzi mieszkających na rzeką Driną w Serbii i Czarnogórze, zamknięto szkoły, wiele gospodarstw nie ma prądu i ogrzewania. W Bośni pracownicy Służby Cywilnej pożyczyli od agencji turystycznych tratwy, by ratować ludzi z domów w miejscowości Focza, gdzie woda sięgała pierwszego piętra. W regionie Szkodry w Albanii w wyniku powodzi ewakuowano ponad tysiąc osób.

Tymczasem w stolicy Bułgarii, Sofii, zarejestrowano w czwartek 21 stopni Celsjusza, a na Cyprze było jeszcze cieplej - 27 stopni. Poprzednio tak nadzwyczajnie ciepło było na Cyprze w listopadzie 2007 roku, a w listopadzie 1948 roku zanotowano nawet 33 stopnie.

PAP/EPA
Radio Muzyka Fakty