Trzęsienie ziemi o sile ponad 7 stopni w skali Richtera nawiedziło Haiti 12 stycznia 2010 roku. To najsilniejszy wstrząs w tym regionie od ponad 200 lat. Zginęło ponad 100 tysięcy osób.

Trzęsienie ziemi na Haiti

Trzęsienie ziemi o sile ponad 7 stopni w skali Richtera nawiedziło Haiti 12 stycznia 2010 roku. To najsilniejszy wstrząs w tym regionie od ponad 200 lat. Zginęło ponad 100 tysięcy osób.

Napływa pomoc humanitarna dla Haiti

Czwartek, 14 stycznia 2010 (21:44)

Do zniszczonego przez trzęsienie ziemi Haiti napływa coraz więcej pomocy humanitarnej z całego świata. Ekipy ratownicze gorączkowo próbują odkopać ludzi uwięzionych pod gruzami. We wtorkowym trzęsieniu ziemi mogło zginąć nawet ponad 100 tys. osób. Szacuje się że 3 miliony - jedna trzecia ludności - może potrzebować pilnej pomocy.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama obiecał, że na Haiti przerzucanych zostanie drogą lotniczą i morską tysiące żołnierzy i cywilnych ratowników. W kierunku wyspy wypłynęły już cztery okręty straży przybrzeżnej USA. W drodze jest też lotniskowiec Carl Vinson. USA obiecały przekazać na pomoc 100 milionów dolarów. Taką samą sumę przekaże Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Bank Światowy.

W Port-au-Prince wylądowały w czwartek samoloty z ekipami ratowniczymi z Chin, Francji, Hiszpanii i USA. Przywiozły tony żywości, wody, lekarstw i innych zapasów. Kolejne dostawy zapowiadają państwa z całego świata.

Grupy poszukiwawcze i ratownicze z USA i Islandii dotarły na Haiti już w środę. W Port-au-Prince wylądował samolot linii lotniczych Icelandair z żywnością i wodą. Dotarł także kanadyjski samolot transportowy, dwie maszyny amerykańskich służb pogranicznych i jeden amerykański samolot transportowy. Przywiozły one zestawy pierwszej pomocy, koce, mydła, baterie elektryczne itp.

Rząd kubański i Lekarze bez Granic niemal natychmiast po trzęsieniu ziemi włączyły do akcji ratunkowej swoje ekipy już wcześniej przebywające na miejscu. Lekarze bez Granic udzielają pomocy w dwóch szpitalach, które przetrwały trzęsienie, i rozstawili namiot-klinikę. Z kolei około 300 lekarzy z Kuby opatruje rannych w szpitalach polowych.

Pomocy może potrzebować około 3 milionów ludzi

Międzynarodowy Czerwony Krzyż szacuje, że pomocy może potrzebować około 3 milionów ludzi - około jednej trzeciej mieszkańców Haiti.

Dokładną liczę ofiar trzęsienia ziemi trudno jest oszacować. Najnowsze doniesienia Czerwonego Krzyża mówią o prawie 50 tys. zabitych. Wczoraj premier Haiti w rozmowie z telewizją CNN mówił o ponad 100 tys. ofiar. Bardzo trudno dokładnie określić liczbę ofiar oraz ile budynków się zawaliło. Myślę, że wraz z ludźmi, którzy znajdowali się wewnątrz budynków, zginęło ponad 100 tysięcy - powiedział Jean Max Bellerive. Mam nadzieję, że to nie jest prawda. Mam nadzieję, że ludzie mieli czas, by się wydostać spod gruzów - dodał premier.

Ludzie, którzy ocaleli z trzęsienia, używając młotów i gołymi rękami próbują odszukać w gruzach przysypanych.

Na ulicach stolicy ludzie, którzy przeżyli, rozstawili tymczasowe schronienia, w których zbierają przedmioty i jedzenie uratowane z gruzów. Mieszkańcy Port-au-Prince drugą noc z rzędu spędzili pod gołym niebem. Kilkadziesiąt tysięcy Haitańczyków spało w nocy ze środy na czwartek na Polach Marsowych, słynnej alei Port-au-Prince, która przeistoczyła się w gigantyczny obóz dla uchodźców

Na ulicach leżą ciała, często przykryte jedynie białymi prześcieradłami. Część mieszkańców próbuje przenieść ciała swoich bliskich do szpitala, gdzie mogliby je zostawić, inni urządzają improwizowane pogrzeby na pobliskich wzgórzach. Robią tak mimo ostrzeżeń brazylijskich żołnierzy, którzy stanowią największy kontyngent sił pokojowych w kraju, że może to doprowadzić do epidemii. Zwrócili się oni do władz o utworzenie dodatkowego cmentarza.

Nieznany los 200 pracowników misji ONZ

Nawet 200 pracowników misji ONZ na Haiti, w tym żołnierzy sił stabilizacyjnych, jest wciąż zaginionych. Wiadomo na pewno, że zginęło ich 22. Wstrząsy zniszczyły siedzibę ONZ w Port-au-Prince oraz inne budynki organizacji. Według ocen, pod gruzami siedziby ONZ uwięzionych jest 50-100 członków sił stabilizacyjnych MINUSTAH. Ogółem brakuje między 115 a 200 ludzi.

Na Haiti od 2004 roku, kiedy w wyniku zamachu stanu i niepokojów społecznych obalono tam prezydenta, stacjonuje około 9 tys. oenzetowskich żołnierzy i policjantów.

W dotkniętym przez trzęsienie ziemi kraju przebywało ośmioro Polaków. Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski powiedział, że obecnie nieznany jest los jednego z nich.

Polska wysyła na Haiti grupę 63 ratowników

Na Haiti poleci z Polski 63 ratowników wyposażonych w 4 tony specjalistycznego sprzętu oraz 12 psów-ratowników. To tzw. ciężka grupa poszukiwawczo-ratownicza z certyfikatem ONZ.

Z apelem o pomoc dla Haiti i o zorganizowanie w diecezjach zbiórek na rzecz poszkodowanych w trzęsieniu ziemi zwróciło się w czwartek Prezydium Konferencji Episkopatu Polski do biskupów diecezjalnych. Zbiórki miałyby się odbyć 17 lub 24 stycznia.

Unia przeznaczy dla Haiti 3 mln euro

W poniedziałek w Brukseli na zwołanym w trybie pilnym spotkaniu ministrów ds. rozwoju krajów UE zostaną przeanalizowane możliwości dalszej pomocy dla spustoszonego Haiti - ogłosiła szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Zapewniła, że koordynuje europejskie wysiłki niesienia pomocy, "oczywiście we współpracy z Hiszpanią", która sprawuje w tym półroczu rotacyjne przewodnictwo w UE.

Dotychczas z unijnego budżetu Komisja Europejska przeznaczyła w trybie pilnym 3 mln euro na pomoc humanitarną dla Haiti. Za pośrednictwem Czerwonego Krzyża środki te przeznaczono na dostawy lekarstw, wody pitnej, żywności i namiotów. W ramach unijnego mechanizmu pomocy w sytuacjach kryzysowych 11 krajów członkowskich zadeklarowało wysłanie ekip ratunkowych, lekarzy, szpitali polowych, specjalistycznego sprzętu. Ponadto kraje UE deklarują pomoc finansową, przy czym najwięcej - 2 mln euro - przekazała Holandia.

Radio Muzyka Fakty