"Osoba, która pomimo wezwań do odsunięcia się od policyjnego szyku, celowo nadal się zbliża i nagle wyciąga rękę z jakimś przedmiotem przed twarz policjanta, może być odebrana jako zagrożenie" - tak stołeczna policja tłumaczy wczorajszy incydent, do którego doszło podczas Strajku Kobiet. Posłanka KO Barbara Nowacka została spryskana gazem, mimo że pokazywała funkcjonariuszowi swoją legitymację poselską.
W sobotę odbyły się kolejne protesty organizowane przez Strajk Kobiet. Manifestujący wyrażają swój sprzeciw wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przepis o aborcji ze względu na wady płodu za niekonstytucyjny.
Podczas marszu w Warszawie manifestujący byli blokowani przez policję. Funkcjonariusze użyli w pewnym momencie gazu łzawiącego. Jedną z osób poszkodowanych była posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka. Na zdjęciach ze zdarzenia widać, że pokazywała policjantowi swoją legitymację poselską.
Najnowsze
Najpopularniejsze
-
Wczoraj, 7 czerwca (08:24)Nadciągają burze z gradem i silny wiatr. IMGW wydał alert dla 11 województw
-
Wczoraj, 7 czerwca (07:00)To największe miasto na świecie. Jest dwa razy większe niż Szwajcaria
-
Wczoraj, 7 czerwca (13:38)Aleksander Łukaszenka zwrócił się do Polaków. "Chcę, żeby mnie usłyszeli"
-
Wczoraj, 7 czerwca (14:24)Odnaleziono ciało 16-latki. Prokuratura potwierdza: Doszło do zabójstwa
-
Sobota, 6 czerwca (17:14)Kijów ma wiadomość dla Putina. "Szansa stracona, od teraz będzie gorzej"
-
Sobota, 6 czerwca (22:25)Porsche pod pociągiem. Za kierownicą siedział 69-latek


