"Osoba, która pomimo wezwań do odsunięcia się od policyjnego szyku, celowo nadal się zbliża i nagle wyciąga rękę z jakimś przedmiotem przed twarz policjanta, może być odebrana jako zagrożenie" - tak stołeczna policja tłumaczy wczorajszy incydent, do którego doszło podczas Strajku Kobiet. Posłanka KO Barbara Nowacka została spryskana gazem, mimo że pokazywała funkcjonariuszowi swoją legitymację poselską.
W sobotę odbyły się kolejne protesty organizowane przez Strajk Kobiet. Manifestujący wyrażają swój sprzeciw wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przepis o aborcji ze względu na wady płodu za niekonstytucyjny.
Podczas marszu w Warszawie manifestujący byli blokowani przez policję. Funkcjonariusze użyli w pewnym momencie gazu łzawiącego. Jedną z osób poszkodowanych była posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka. Na zdjęciach ze zdarzenia widać, że pokazywała policjantowi swoją legitymację poselską.
Najnowsze
Najpopularniejsze
-
Wczoraj, 12 maja (23:22)Sukces! Alicja Szemplińska w wielkim finale Eurowizji
-
Poniedziałek, 11 maja (22:43)Iran rozmieszcza specjalne okręty Ghadir w cieśninie Ormuz
-
Wczoraj, 12 maja (06:40)Polacy ocenili, kto jest winny afery Zondacrypto. Wyniki sondażu zaskakują
-
Wczoraj, 12 maja (16:38)Putin poinformowany o wykonaniu zadania. Rosja wystrzeliła "Sarmata"
-
Poniedziałek, 11 maja (13:14)Unia dokręca śrubę Rosji. Sojusznik Putina stracił parasol ochronny
-
Wczoraj, 12 maja (16:26)Stanisława Celińska nie żyje. Była cenioną aktorką i piosenkarką


