"Osoba, która pomimo wezwań do odsunięcia się od policyjnego szyku, celowo nadal się zbliża i nagle wyciąga rękę z jakimś przedmiotem przed twarz policjanta, może być odebrana jako zagrożenie" - tak stołeczna policja tłumaczy wczorajszy incydent, do którego doszło podczas Strajku Kobiet. Posłanka KO Barbara Nowacka została spryskana gazem, mimo że pokazywała funkcjonariuszowi swoją legitymację poselską.
W sobotę odbyły się kolejne protesty organizowane przez Strajk Kobiet. Manifestujący wyrażają swój sprzeciw wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przepis o aborcji ze względu na wady płodu za niekonstytucyjny.
Podczas marszu w Warszawie manifestujący byli blokowani przez policję. Funkcjonariusze użyli w pewnym momencie gazu łzawiącego. Jedną z osób poszkodowanych była posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka. Na zdjęciach ze zdarzenia widać, że pokazywała policjantowi swoją legitymację poselską.
Najnowsze
Najpopularniejsze
-
Wtorek, 21 kwietnia (13:40)Zwrot w polityce Węgier. Netanjahu już nie wyjedzie z Budapesztu
-
Wczoraj, 22 kwietnia (13:03)Ważne święto w Polsce z nową datą. Episkopat ogłosił decyzję
-
Wczoraj, 22 kwietnia (09:01)Nieoficjalnie: Karol Nawrocki na wspólnym szkoleniu z rządem
-
Dzisiaj, 23 kwietnia (12:37)Sławomir Cenckiewicz nie jest już szefem BBN
-
Wczoraj, 22 kwietnia (12:26)Legendarny polski trener nie żyje. Był twórcą historycznego sukcesu
-
Wczoraj, 22 kwietnia (15:09)Ruch ważny dla Europy. Norwegia przejmuje kontrolę nad gigantycznym złożem


