"Osoba, która pomimo wezwań do odsunięcia się od policyjnego szyku, celowo nadal się zbliża i nagle wyciąga rękę z jakimś przedmiotem przed twarz policjanta, może być odebrana jako zagrożenie" - tak stołeczna policja tłumaczy wczorajszy incydent, do którego doszło podczas Strajku Kobiet. Posłanka KO Barbara Nowacka została spryskana gazem, mimo że pokazywała funkcjonariuszowi swoją legitymację poselską.
W sobotę odbyły się kolejne protesty organizowane przez Strajk Kobiet. Manifestujący wyrażają swój sprzeciw wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przepis o aborcji ze względu na wady płodu za niekonstytucyjny.
Podczas marszu w Warszawie manifestujący byli blokowani przez policję. Funkcjonariusze użyli w pewnym momencie gazu łzawiącego. Jedną z osób poszkodowanych była posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka. Na zdjęciach ze zdarzenia widać, że pokazywała policjantowi swoją legitymację poselską.
Najnowsze
Najpopularniejsze
-
Wtorek, 3 marca (10:03)Dekret Putina. Nowy ambasador Rosji w Polsce
-
Wczoraj, 4 marca (10:29)Łódź podwodna zaatakowała irański okręt u wybrzeży Sri Lanki
-
Wczoraj, 4 marca (13:27)NATO zmuszone do działania. Turcja informuje
-
Wczoraj, 4 marca (09:47)Gigantyczne złoża metali ziem rzadkich. Szansa na uniezależnienie Europy od Chin
-
Wczoraj, 4 marca (16:20)Nuklearne żądanie Rosji. Moskwa stawia warunki Europie i USA
-
Wtorek, 3 marca (15:44)48 samolotów na godzinę. ZEA otworzyła korytarze powietrzne


