"Prezydent nie ma ani uprawnień konstytucyjnych, ani wiedzy - tak urzędniczej, jak osobistej - do zajmowania się polityką europejską" - napisał Radosław Sikorski na platformie X.

REKLAMA

  • Radosław Sikorski zarzucił Karolowi Nawrockiemu brak kompetencji i uprawnień konstytucyjnych do prowadzenia polityki europejskiej.
  • Szef MSZ skrytykował prezydenta za blokowanie nominacji ambasadorskich w kluczowych placówkach (Teheran, ZEA, Kijów).
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki nie ma uprawnień konstytucyjnych ani wiedzy do zajmowania się polityką europejską.

"Prezydent nie ma ani uprawnień konstytucyjnych, ani wiedzy - tak urzędniczej, jak osobistej - do zajmowania się polityką europejską. Patriotyzmem byłoby dobre sprawowanie urzędu, a nie kolejne próby zagarniania władzy" - napisał Sikorski we wtorek na portalu X.

Przypomniał również o nominacjach ambasadorskich. "Kierownicy placówek wojennych w Teheranie, ZEA i Kijowie nadal czekają na nominacje ambasadorskie" - dodał.

Prezydent nie ma ani uprawnie konstytucyjnych ani wiedzy, tak urzdniczej jak osobistej, do zajmowania si polityk europejsk.Patriotyzmem byoby dobre sprawowanie urzdu a nie kolejne prby zagarniania wadzy.Kierownicy placwek wojennych w Teheranie, ZEA i Kijowie nadal...

sikorskiradekMarch 17, 2026

Spór o nominacje ambasadorskie

Szef MSZ ostatni raz pod koniec lutego apelował do prezydenta o mianowanie ambasadorów na konferencji po zakończonym exposé. Podkreślił, że ucieszyły go wcześniejsze słowa prezydenta, że są na dobrej drodze do porozumienia ws. nominacji ambasadorskich. Dodał wówczas, że toczą się negocjacje i wyraził nadzieję na ich dobry rezultat.

Spór między rządem a ośrodkiem prezydenckim w sprawie nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 r. Wtedy szef MSZ zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur - zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu - zostanie wycofanych.

Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta". W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d’affaires.

Prezydent Nawrocki sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d’affaires we Włoszech.