Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz były premier Mateusz Morawiecki stanowczo zaprzecza, jakoby członkowie nowego stowarzyszenia Rozwój Plus mieli zostać wykluczeni z list wyborczych PiS. Zapewnia, że partia stawia na jedność, a nowe inicjatywy mają pomóc odzyskać utracony elektorat.

REKLAMA

  • Mateusz Morawiecki zaprzecza istnieniu ultimatum wobec parlamentarzystów związanych z Rozwój Plus.
  • Stowarzyszenie ma na celu poszerzenie elektoratu PiS i walkę o przekroczenie 30 proc. poparcia.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Stowarzyszenie Rozwój Plus, założone przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, wzbudziło w ostatnich dniach spore emocje wśród polityków i komentatorów. Inicjatywa, która według jej twórców ma służyć poszerzeniu wpływów Prawa i Sprawiedliwości oraz odzyskaniu utraconego elektoratu, przyciągnęła już kilkudziesięciu parlamentarzystów - zarówno posłów, senatorów, jak i europosłów. W mediach pojawiły się jednak nieoficjalne doniesienia, jakoby prezes PiS Jarosław Kaczyński miał postawić ultimatum: członkowie nowego stowarzyszenia nie znajdą się na listach wyborczych partii.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

"Morawiecki postanowił przetestować prezesa". Co z przyszłością PiS?

Morawiecki: Jedność jest kluczowa

Do tych spekulacji odniósł się sam Mateusz Morawiecki. W piątkowej rozmowie z telewizją wPolsce24 stanowczo zaprzeczył, jakoby istniało jakiekolwiek zagrożenie dla parlamentarzystów związanych z Rozwój Plus. Nie ma takiego zagrożenia, żeby ktoś nie był na listach Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ wszyscy pracujemy w jednym kierunku. Nie ma żadnego takiego ultimatum - podkreślił były premier.

Dodał, że jedność ugrupowania jest absolutnie fundamentalna, a prezes Kaczyński doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Rozwój Plus - szansa na odzyskanie wyborców

Morawiecki wyjaśnił, że celem stowarzyszenia jest nie tylko wsparcie PiS, ale przede wszystkim poszerzenie bazy wyborczej i walka o przekroczenie progu 30 proc. poparcia.

Zwrócił uwagę, że w partii pojawiają się różne opinie, także wśród najwyższego kierownictwa. Niektórzy politycy mają być zwolennikami koncepcji partii "ciasnej, ale własnej", która nawet przy niższym poparciu miałaby być bardziej jednorodna i łatwiejsza do zarządzania.

Morawiecki stanowczo odrzucił takie podejście, podkreślając, że jego celem jest poprawa warunków życia Polaków i rozwój kraju, a nie jedynie obecność w Sejmie.

Rada ekspercka i przyszłość stowarzyszenia

W odpowiedzi na pytania o zapowiedziane powołanie wewnątrzpartyjnej rady eksperckiej, Morawiecki ocenił ten pomysł jako bardzo dobry i zadeklarował gotowość do współpracy ze strony Rozwój Plus.

Z kolei rzecznik PiS Rafał Bochenek ujawnił w Porannej rozmowie w RMF FM, że pierwotnie rozważano, by stowarzyszenie Morawieckiego wspierało środowisko PiS, ale składało się z osób spoza partii i niebędących parlamentarzystami. Tymczasem, według nieoficjalnych informacji, do Rozwój Plus przystąpiło już kilkudziesięciu parlamentarzystów, którzy jednak nie zamierzają opuszczać Prawa i Sprawiedliwości.