Łukasz Mejza przestał być członkiem klubu Prawa i Sprawiedliwości. Informację tę przekazał w mediach społecznościowych rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek. Jednocześnie zaznaczył, iż Mejza "członkiem partii nigdy nie był". Powodami wykluczenia Mejzy mają być liczne wykroczenia drogowe oraz medialne doniesienia na temat jego możliwego udziału w walkach na gali freak fightów.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego PiS, poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS. Jednocześnie informujemy, iż członkiem partii nigdy nie był" - przekazał Rafał Bochenek we wpisie na X.
Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego @pisorgpl pose @lukaszmejza przestaje by czonkiem klubu PiS. Jednoczenie informujemy, i czonkiem partii nigdy nie by.
RafalBochenekApril 29, 2026
Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, źródło z kierownictwa partii przyznało, że powodami usunięcia Mejzy z klubu PiS były - kwestia jego licznych wykroczeń drogowych oraz medialnych doniesień nt. zamiarów wzięcia przez niego udziału w walkach na gali freak fightów.
Jeśli chodzi o wykroczenia drogowe, pomimo rozmów dyscyplinujących - nie było ze strony Mejzy żadnej reakcji. Przepraszał, obiecywał poprawę, a mimo to dalej w to brnął - podkreślił polityk. Odnosząc się do walk na gali freak fightów rozmówca PAP zaznaczył, że obracanie się w takim środowisku jest nie do zaakceptowania w PiS. Nigdy nie pochwalaliśmy tego rodzaju patosportów, patowalk, krytycznie się do tego odnosiliśmy i można powiedzieć, że czara się przelała - dodał polityk.
W późniejszym wpisie na X, Łukasz Mejza zaznaczł, że "podjął decyzję o wystąpieniu" z klubu PiS "w poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu".
"Podkreślam również, że członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie byłem. Nie pozwolę na to, aby przez moje obecne i przyszłe decyzje polityczne oraz te dotyczące działalności charytatywnej (które mogą być kontrowersyjne, ale służą wyższym celom) klub PiS był obiektem ataku ze strony prorządowych mediów. Jednocześnie zapewniam o dalszym i lojalnym wsparciu polityki prowadzonej przez cały obóz patriotyczny" - czytamy w oświadczeniu posła.
Szanowni Pastwo! W poczuciu odpowiedzialnoci za Polsk i obz patriotyczny, po rozmowie z kierownictwem Partii i Klubu, podjem decyzj o wystpieniu z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwo. Podkrelam rwnie, e czonkiem partii Prawo i Sprawiedliwo nigdy nie...
lukaszmejzaApril 29, 2026
O Mejzie było ostatnio głośno z powodu serii wykroczeń drogowych. Z wyliczeń wynika, że poseł ma co najmniej 17 zarejestrowanych i niezapłaconych wykroczeń. W sumie na jego koncie powinno się znaleźć 168 punktów karnych. Mimo zrzeczenia się immunitetu poseł PiS nie odbiera korespondencji od Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, co uniemożliwia skierowanie do sądu wniosków o orzeczenie kar.
Z dużą falą krytyki spotkał się również jego udział w ostatni weekend - w charakterze widza - w gali Prime MMA w Nysie, gdzie walczył były poseł PiS Przemysław Czarnecki. Te walki mocno krytykował prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Z kolei kilka lat temu Łukasz Mejza miał oszukiwać rodziców nieuleczalnie chorych dzieci. Jego firma proponowała im cudowną terapię za 80 tys. dolarów. Pieniądze jednak nie pomagały w przywróceniu zdrowia.
Jak deklarował ostatnio Jarosław Kaczyński, za łamanie przepisów na drogach Mejzy ze strony partii nie spotka żadna kara. Czy dzisiejsza decyzja PiS ma związek z deklaracją Mejzy, że rozważa swój udział w freak fightach? W rozmowie z "Rzeczpospolitą" przyznał, że dopuszcza taką możliwość.
Na razie nie wystartował. Jak wystartuje, to się będziemy zastanawiać. Na razie nie wybiegam w przyszłość. Będę przekonywał, jeśli będę miał taką możliwość, żeby nie szedł tą drogą. To jest droga, która politykowi polskiego parlamentu nie przystoi — oceniał Jacek Sasin w Porannej rozmowie w RMF FM.
O pomyśle Mejzy na walki w klatce z politykami w Sejmie rozmawiał nasz reporter Kacper Wróblewski. Jak nieoficjalnie dowiedział się nasz dziennikarz, gdyby poseł został wyrzucony z PiS, miałby otwartą drogę do Konfederacji Grzegorza Brauna, a na taki przepływ wyborców PiS nie może sobie pozwolić. Ale w PiS nikt nie zamierza bronić Mejzy. Wielu nawet nie chce o nim rozmawiać.
Poseł Janusz Cieszyński podkreślił, że są dwa scenariusze, aby Mejza jako polityk PiS-u nie pojawił się w ringu. Albo może zrezygnować z tego typu walk, albo zrezygnować z bycia w klubie Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Cieszyński.