"Niby taki malutki wirusik, a rozłożył nas dokumentnie. Zmienił nam sposób życia, zmienił nam wartości. Dużo się nauczyliśmy. Myślę, że najwięcej nauczyliśmy się o sobie samych" – mówi o koronawirusie po dwóch latach pandemii dr Konrad Szułdrzyński, członek Rady Medycznej przy premierze, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii CSK MSWiA w Warszawie. Dodaje, że to co go zaskoczyło, to nie ruchy antyszczepionkowe, ale zanik więzi społecznych opartych na miłości bliźniego. Wirusa postrzega jako wroga, którego trzeba potraktować serią z karabinu maszynowego - a tym karabinem jest dziś szczepionka przeciw Covid-19. Przywołuje słowa rodzin osób niezaszczepionych, które w ciężkim stanie trafiły na jego oddział: "To jest jego prawo, żeby się nie zaszczepił, a wasz psi obowiązek, żebyście go leczyli". Ma żal do polskich władz za brak determinacji do tego, żeby postarać się ograniczyć liczbę zgonów. "Brak egzekwowania ograniczeń, brak wprowadzenia skutecznych restrykcji każe nam bardzo poważnie zastanowić się nad naszą rolą. Spycha się nas do roli likwidujących skutki braku decyzji i często osób towarzyszących w ostatniej drodze przed śmiercią ludziom, którzy wcale nie musieliby umrzeć, gdybyśmy prowadzili w tym kraju sensowną politykę" - stwierdza rozmówka Grzegorza Jasińskiego. I dodaje: "To my jesteśmy przy tych zgonach, dla nas to nie jest statystyka, dla nas to są gasnące oczy naszego pacjenta..."
Niedziela, 26 grudnia 2021
Podcast: Rozmowy
Posłuchajcie intrygujących wywiadów z ciekawymi ludźmi. Za mikrofonem dziennikarze RMF FM.



