Dwie osoby trafiły do zakopiańskiego szpitala po porażeniu piorunem w rejonie szczytu Giewontu. Jedna z poszkodowanych osób po uderzeniu na chwilę straciła przytomność. "Początkowo było trudno z szybkim dotarciem na miejsce. W Zakopanem była ulewa, nie było widzialności. Po pewnym czasie byliśmy w stanie śmigłowcem dostać się na miejsce. Trudno było uzyskać na początku informację, ile osób jest poszkodowanych. Wiedzieliśmy, że była jedna osoba po utracie przytomności, która w wyniku tego spadła kilka metrów po skałach w rejonie szczytu Giewontu i doznała urazu głowy i kończyn. Na szczęście ta utrata przytomności była krótkotrwała. Niemniej samo zdarzenie związane z uderzeniem pioruna, zawsze jest poważne i spieszyliśmy się, żeby dotrzeć na miejsce jak najszybciej" – mówił w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem na antenie Radia RMF24 przewodnik górski Grzegorz Kubicki z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Piątek, 15 maja

Podcast: Rozmowy w Radiu RMF24

Dziennikarze Radia RMF24 wraz z ekspertami rzeczowo i konkretnie komentują najważniejsze tematy; tłumaczą zawiłości polityki i ekonomii; pomagają zrozumieć, co dzieje się w Polsce i na świecie. Szukasz więcej informacji? To podcast dla Ciebie!
Radio Muzyka Fakty