Od wtorku kilkuset strażaków walczy z pożarem lasu w okolicach miejscowości Kozaki na Lubelszczyźnie. Ogień objął nawet 250 hektarów lasów. Na miejscu pracują znaczne siły straży pożarnej. Niestety, podczas akcji gaśniczej rozbił się samolot M18 Dromader. W katastrofie zginął doświadczony pilot. "Samolot wystartował z Warszawy z pełnym zatankowaniem. (…) To bardzo duża odległość, a pożar nie czeka, tylko się rozwija. Ruchy konwekcyjne powietrza przy tej temperaturze powodują to, że oprócz wiatru też jest wzmagany ruch powietrza, więc samolot gdy dolatuje do rejonu pożaru musi być bardzo krótko trzymany przy uździe jak narowisty koń. Pogoda ma bardzo znaczący wpływ na pilotowanie samolotów na niestabilnym powietrzu. To najbardziej podejrzany czynnik, który spowodował katastrofę tego samolotu. Silne turbulencje, silny wiatr, silne ruchy konwekcyjne pionowe, a wiatr wiał poziomo. To jedna z ważniejszych przyczyn, która spowodowała katastrofę tego samolotu" - mówił w rozmowie z Piotrem Salakiem na antenie Radia RMF24 ekspert lotniczy Grzegorz Brychczyński.
Dzisiaj, 6 maja
Podcast: Rozmowy w Radiu RMF24
Dziennikarze Radia RMF24 wraz z ekspertami rzeczowo i konkretnie komentują najważniejsze tematy; tłumaczą zawiłości polityki i ekonomii; pomagają zrozumieć, co dzieje się w Polsce i na świecie. Szukasz więcej informacji? To podcast dla Ciebie!



