Donald Trump w ostatnim orędziu ogłosił, że Ameryka "wróciła" i przeżywa swój złoty wiek, po objęciu przez niego prezydentury. Przemówienie trwało niemalże 2 godziny, co czyni je najdłuższym w historii. "Nie podobało mi się to przemówienie. Trump mijał się z prawdą i to celowo, bo zbyt często było prezentowane naginanie rzeczywistości. Długością swojej mowy i zapałem w potwierdzaniu rzeczywistości, której nie ma, chciał przekonać słuchaczy i w pewnym sensie tę rzeczywistość stworzyć. To był zabieg retoryczny, który służył zbudowaniu większego przekonania wśród tych, którzy już są przekonani. Natomiast on nie spełniał roli, którą orędzie o stanie państwa powinno spełniać. Nie dawał nam obrazu Ameryki po pierwszym roku prezydentury" – zauważyła w rozmowie z Piotrem Salakiem w Radiu RMF24 prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Katedry Amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Środa, 25 lutego

Podcast: Rozmowy w Radiu RMF24

Dziennikarze Radia RMF24 wraz z ekspertami rzeczowo i konkretnie komentują najważniejsze tematy; tłumaczą zawiłości polityki i ekonomii; pomagają zrozumieć, co dzieje się w Polsce i na świecie. Szukasz więcej informacji? To podcast dla Ciebie!
Radio Muzyka Fakty