1 stycznia Bułgaria stała się 21. członkiem strefy euro. Do historii przeszedł bułgarski lew. Część mieszkańców obawia się wzrostu cen detalicznych, inni widzą za to szansę na ułatwienie handlu i obniżenie kosztów transakcji. "Pod kątem ekonomicznym zwraca się uwagę na eliminację kosztów przewalutowania czy ogólną poprawę tzw. klimatu biznesowego. Bułgarzy liczą, że wprowadzenie wspólnej waluty będzie dodatkowym ułatwieniem dla turystów i zachęci do tłumniejszego odwiedzenia. Natomiast zwraca się też uwagę na kwestie polityczno-godnościowe. W Bułgarii długo pokutowało przeświadczenie o członkostwie w Unii Europejskiej drugiej kategorii. Na przestrzeni dwóch lat udało się dołączyć do strefy Schengen i do strefy euro. To jest przedstawiane w części społeczeństwa, jak i części klasy politycznej jako sukces, który wieńczy trudny i długi proces integracji europejskiej" – zauważył w rozmowie z Kubą Śliwińskim na antenie Radia RMF24 Jan Nowinowski, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Poniedziałek, 5 stycznia
Podcast: Rozmowy w Radiu RMF24
Dziennikarze Radia RMF24 wraz z ekspertami rzeczowo i konkretnie komentują najważniejsze tematy; tłumaczą zawiłości polityki i ekonomii; pomagają zrozumieć, co dzieje się w Polsce i na świecie. Szukasz więcej informacji? To podcast dla Ciebie!



