Portal tygodnika "Der Spiegel" ostrzegł w poniedziałek, że brak planu USA i Izraela na wojnę z Iranem stanowi zagrożenie dla świata. Według gazety dotychczasowymi zwycięzcami konfliktu są przywódca Rosji Władimir Putin i premier Izraela Benjamin Netanjahu. Z kolei największe ryzyko w tym konflikcie ponoszą kraje Europy.

REKLAMA

  • Jakie zagrożenia dla świata widzi "Der Spiegel" w konflikcie USA i Izraela z Iranem?
  • Kto według "Der Spiegel" zyskuje, a kto traci na tej wojnie?
  • Jakie ryzyko dla Europy i Trumpa wynika z eskalacji konfliktu?
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Konflikt wymyka się spod kontroli?

"Der Spiegel" ocenił, że dziesięć dni po rozpoczęciu wojny przeciwko Iranowi nadal nie jest jasne, jaki jest jej cel.

"Ludność Iranu od dziesięcioleci cierpi z powodu reżimu, który ją uciska i utrzymuje w biedzie. Na razie nie widać, co ta wojna miałaby jej przynieść - poza ruinami, ofiarami śmiertelnymi i regionem, który będzie jeszcze trudniejszy do spacyfikowania niż dotąd" - napisano.

Według tygodnika zmieniające się z dnia na dzień wypowiedzi przedstawicieli administracji USA na temat celu wojny nie świadczą o strategicznej niejednoznaczności, lecz o braku spójnego planu. Zdaniem "Spiegla" konflikt wymyka się spod kontroli, a "świat już płaci za to zbyt wysoką cenę".

Jakie są dalsze scenariusze?

Gazeta wskazała dwa możliwe scenariusze rozwoju sytuacji - "albo wojna zakończy się prawdziwą zmianą reżimu, albo nie przyniesie żadnych rezultatów".

"Elektrownie atomowe można odbudować, dowódców zastąpić, reżim będzie się przyozdabiał męczennikami, a wzmocnieni zwolennicy twardej linii będą traktować każdą przyszłą próbę negocjacji jako naiwność" - zaznaczył tygodnik.

Podkreślono przy tym, że reżim w Teheranie okazał się dotąd bardziej odporny pod względem militarnym, niż zakładała administracja USA.

Kto zyskuje, a kto traci?

"Der Spiegel" ostrzegł też przed możliwymi skutkami gospodarczymi konfliktu, w tym przed ryzykiem globalnego kryzysu.

Zdaniem tygodnika dotychczasowymi beneficjentami konfrontacji są Netanjahu i Putin, a przegranym - Ukraina.

"Trump złagodził embargo naftowe wobec Moskwy. Rosja może ponownie sprzedawać swoją ropę po znacznie wyższych cenach. To strategiczny prezent, który Putin zawdzięcza wyłącznie tej wojnie. Ukraina natomiast należy do przegranych: uwaga, zasoby i rakiety Patriot są teraz potrzebne w Zatoce Perskiej" - można przeczytać w publikacji.

Jakie ryzyko ponosi Europa, a jakie sam Trump?

Według "Spiegla" największe ryzyko ponosi jednak Europa, mimo że ma najmniejszy wpływ na rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie.

"Komisja Europejska już ostrzegła (UE - red.) przed nowym kryzysem migracyjnym. Europejskie magazyny gazu są na najniższym sezonowym poziomie od lat, a cena (gazu) podwoiła się" - zaznaczono.

Tygodnik zauważył też, że wojna staje się rosnącym ryzykiem politycznym dla Trumpa, zwłaszcza jeśli doprowadzi do poważnego kryzysu gospodarczego.

"Oczywiście zawsze istnieje możliwość, że Trump ogłosi koniec wojny i ogłosi się zwycięzcą. Jednak im dłużej trwa konflikt, tym trudniej będzie to zrobić" - podsumowano.

Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran, zabijając m.in. najwyższego przywódcę tego państwa Alego Chameneiego. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne.