Prezydent USA Donald Trump dał "zielone światło" dla projektu ustawy republikańskiego senatora Lindseya Grahama o sankcjach przeciwko Rosji oraz cłach na towary z państw kupujących rosyjską ropę naftową, o czym w środę poinformował Graham w mediach społecznościowych.
- Senator Lindsey Graham poinformował na platformie X, że uzyskał zgodę prezydenta Donalda Trumpa na dalsze procedowanie projektu ustawy nakładającej nowe sankcje na Rosję.
- Projekt przewiduje surowe restrykcje wobec rosyjskiego sektora naftowego, bankowego oraz tzw. floty cieni.
- Zakłada także nałożenie nawet 500-procentowych ceł na towary z krajów, które kupują rosyjskie surowce - m.in. z Chin, Indii i Brazylii.
- Graham podkreślił, że Ukraina wykazuje gotowość do kompromisów, podczas gdy Rosja kontynuuje agresję.
- Część polityków pozostaje sceptyczna co do szans na szybkie przyjęcie nowych przepisów, jednak decyzja Trumpa może przyspieszyć prace nad ustawą.
- Chcesz być na bieżąco? Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Lindsey Graham o decyzji Donalda Trumpa poinformował we wpisie na platformie X. Wynika z niego, że uzyskał on zgodę prezydenta USA na dalsze procedowanie projektu.
"To dobry moment, bo Ukraina idzie na ustępstwa w imię pokoju, a Putin tylko gada, wciąż zabijając niewinnych. Ten projekt ustawy pozwoli prezydentowi Trumpowi ukarać kraje, które kupują tanią rosyjską ropę napędzającą machinę wojenną Putina" - napisał polityk.
After a very productive meeting today with President Trump on a variety of issues, he greenlit the bipartisan Russia sanctions bill that I have been working on for months with Senator Blumenthal and many others.This will be well-timed, as Ukraine is making concessions for peace...
LindseyGrahamSCJanuary 7, 2026
Dodał, że ustawa pozwoli prezydentowi wywrzeć ogromny nacisk na kraje jak Chiny, Indie i Brazylia, aby zachęcić je do zaprzestania kupowania rosyjskiej ropy. "Liczę na silne głosowanie ponadpartyjne, mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu" - dodał.
Amerykański przywódca w niedzielę sygnalizował poparcie dla inicjatywy Grahama, która - choć popierana przez 85 ze 100 senatorów - tkwi w senackiej komisji aż od kwietnia 2025 roku. Brak procedowania projektu wynikał z faktu, że zgody nie wyrażał Trump. Graham i inni republikańscy politycy już wcześniej kilkakrotnie ogłaszali, że uzyskali zgodę prezydenta, lecz Trump wycofywał się później z poparcia.
Projekt przewiduje dodatkowe sankcje na Rosję, w tym na firmy naftowe, sektor bankowy oraz "flotę cieni", a także cła w wysokości do 500 procent na towary z państw kupujących rosyjskie surowce. Jeden z tankowców z rosyjskiej "floty cieni", M/T Sophia, objęty sankcjami jeszcze przez administrację Joe Bidena, został w środę zajęty przez siły USA na Morzu Karaibskim w ramach blokady Wenezueli.
Z kolei w grudniu politycy w obydwu partii w Izbie Reprezentantów zapowiedzieli, że w styczniu wymuszą głosowanie nad analogicznym, choć zmienionym projektem ustawy sankcyjnej. Wersja w Izbie nie mówi o 500-procentowych cłach, lecz o obowiązkowych sankcjach. Nowy pakiet miałby zakazywać Amerykanom inwestowania w Rosji i zawierania transakcji z rosyjskimi podmiotami oraz zamknąć lukę w sankcjach pozwalającą na import rosyjskiej ropy przetwarzanej przez rafinerie w innych krajach, m.in. w Indiach.
Pytany zaś w środę o sprawę przez PAP kongresmen demokratów Mike Quigley z proukraińskiego zespołu parlamentarnego Ukraine Caucus mówił, że choć w grudniu był optymistą co do szans przyjęcia ustawy sankcyjnej, teraz tego optymizmu już nie ma. Zbieramy podpisy, będę robił, co tylko będę mógł, żeby do tego doszło, ale muszę przyznać, że jestem pesymistą - powiedział polityk.
Rozmowa ta miała jednak miejsce przed ogłoszeniem Grahama "zielonego światła".