O Ramzanie Kadyrowie w ostatnich dniach było głośno, ale głównie za sprawą jego choroby czy wypadku syna, Adama. Okazuje się jednak, że przywódca Czeczenii żyje, bo przyjechał na Kreml i w stanowczym tonie wypowiedział się na temat rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie media regularnie informują o poważnych problemach zdrowotnych Ramzana Kadyrowa. Według doniesień, przywódca Czeczeni ma zmagać się z martwicą trzustki oraz niewydolnością nerek. Mimo że rosyjska propaganda stara się utrzymać jego wizerunek jako silnego lidera, Czeczen coraz rzadziej pojawia się publicznie.
W czwartek Ramzan Kadyrow jednak ponownie pokazał się światu i to nie byle gdzie, bo na Kremlu. Tego dnia, przy okazji wizyty prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Moskwie, wypowiedział się na temat rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą.
Rosja, w opinii przywódcy Czeczenii, nie powinna dążyć do pokoju z Ukrainą środkami dyplomatycznymi. Uważam, że wojna musi się zakończyć. Negocjacje po tym wszystkim... Jestem im przeciwny - powiedział, doradzając decydentom w Kijowie, by "zgodzili się na wszystkie warunki Moskwy".
Zapytany natomiast, jaki może być wynik rozmów pokojowych między obiema delegacjami w Abu Zabi (do spotkania dojdzie 1 lutego), odpowiedział, że nie wie. Jestem za zakończeniem wojny. Jestem za całkowitym odzyskaniem Ukrainy - dodał.
We wrześniu ubiegłego roku czeczeński przywódca oświadczył, że wojna zakończy się dopiero wtedy, gdy Ukraina stanie się "regionem lub okręgiem Rosji". Cele i zadania "specjalnej operacji wojskowej" nie są wyssane z palca - gwarantują bezpieczeństwo całego naszego kraju - mówił wówczas.
Rosjanie mają jednak problem, bo "specjalna operacja wojskowa" nie przebiega tak, jak sobie założyli. Choć w zamyśle miała być blitzkriegiem, podczas którego Kijów upadnie w ciągu "trzech dni", trwa już dłużej niż Wielka Wojna Ojczyźniania. W dodatku przerodziła się w krwawą kampanię, bowiem straty rosyjskie to co najmniej 1,2 mln żołnierzy (mowa o zabitych, rannych i zaginionych).
Co więcej, tempo postępów rosyjskiej armii na froncie w Ukrainie jest wolniejsze od niemal każdej dużej ofensywy wojskowej podczas jakiejkolwiek wojny w ciągu ostatniego stulecia na świecie. Kosztem ogromnych strat, wynoszących średnio 35 tys. żołnierzy miesięcznie, Rosja zdołała zająć zaledwie 0,8 proc. ukraińskiego terytorium w 2025 r. (4381 km2) i 0,6 proc. w 2024 r. (3603 km2).
Wielka Wojna Ojczyźniana to propagandowy termin stosowany w historiografii radzieckiej i rosyjskiej na określenie części II wojny światowej, trwającej od 22 czerwca 1941 r. (atak Niemiec na ZSRR) do 9 maja 1945 r.; obejmuje ona zmagania Związku Radzieckiego przeciwko III Rzeszy i jej sojusznikom, stanowiąc kluczowy mit założycielski współczesnej Rosji.