Departament Stanu USA poinformował, że sekretarz stanu Marco Rubio weźmie udział we wtorkowym pilnym spotkaniu ambasadorów Libanu i Izraela w Waszyngtonie. Rozmowy mają dotyczyć zakończenia konfliktu na linii Izrael-Liban.
- Marco Rubio spotka się w Waszyngtonie z ambasadorami Izraela i Libanu, by rozmawiać o zakończeniu konfliktu w południowym Libanie.
- Przywódca Hezbollahu wezwał władze Libanu do odwołania spotkania. Szczegóły poniżej.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W spotkaniu uczestniczyć będą ambasador Izraela Yechiel Leiter oraz przedstawicielka Libanu Nada Hamadeh Moawad. Głównym celem rozmów jest próba zakończenia konfliktu w południowym Libanie, gdzie izraelska armia prowadzi operacje przeciwko bojownikom Hezbollahu. Rozmowy mają rozpocząć się o godz. 11:30 czasu wschodniego (17:30 w Polsce) w siedzibie Departamentu Stanu.
Według danych libańskiego ministerstwa zdrowia, w wyniku walk zginęło już ponad 2 tys. osób, a przeszło 6,5 tys. zostało rannych. Setki tysięcy cywilów zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
W poniedziałek przywódca Hezbollahu Naim Kassem wezwał władze Libanu do odwołania spotkania z Izraelem. Organizacja sprzeciwia się jakimkolwiek bezpośrednim negocjacjom z tym państwem.
Tego samego dnia Marco Rubio spotka się również z ministrem spraw zagranicznych Egiptu Badr Abdelatty.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta także w kontekście relacji z Iranem. Po dwutygodniowym zawieszeniu broni między USA a Teheranem Izrael przeprowadził ataki na terytorium Libanu, co doprowadziło do reakcji Iranu, który wstrzymał ruch w cieśninie Ormuz.
Wiceprezydent USA J.D. Vance oskarżył Iran o "terroryzm ekonomiczny". W rozmowie z Brett Baier na antenie Fox News podkreślił, że administracja Donalda Trumpa jest gotowa na zdecydowaną odpowiedź.
Jeśli Irańczycy będą angażować się w terroryzm ekonomiczny, my również podejmiemy działania - powiedział Vance.
W poniedziałek Stany Zjednoczone o godz. 16 czasu polskiego rozpoczęły blokadę cieśniny Ormuz. Z danych portali, które śledzą ruch statków, wynika, że ruch nie ustał całkowicie. Pojedyncze jednostki pływają wzdłuż wybrzeża Iranu.
Polityk odniósł się także do ostatnich rozmów z Iranem w Pakistanie, które - jak stwierdził - przyniosły "znaczący postęp". Podkreślił jednak, że "piłka jest po stronie Iranu" i to Teheran musi wykazać się elastycznością, akceptując m.in. kontrolę nad wzbogaconym uranem oraz mechanizmy weryfikacyjne uniemożliwiające rozwój broni jądrowej.
Tymczasem badania przeprowadzone przez Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie, które przywołuje BBC, wskazują na rosnące zmęczenie wojną wśród izraelskiego społeczeństwa, jednak - co ciekawe - dwie trzecie sprzeciwia się tymczasowemu rozejmowi między Waszyngtonem a Teheranem.
Wtorkowe rozmowy w Waszyngtonie mogą okazać się kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji w regionie.