Iga Świątek pokonała Maddison Inglis w 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Polka w pierwszym secie nie oddała rywalce ani jednego gema. W drugim walka była bardziej wyrównana, ale nasza tenisistka w decydujących momentach zachowała spokój i wygrała 6:3.
- Najnowsze informacje ze świata sportu znajdziesz na RMF24.pl.
Świątek perfekcyjne rozpoczęła spotkanie - przy pierwszej okazji przełamała rywalkę. W kolejnych minutach australijska kwalifikantka nie odpuszczała, ale w decydujących momentach to Świątek wykazywała pewność siebie i zamykała wymiany. Ostatecznie Polce udało się wygrać pierwszego seta bez straty gema - 6:0.
Drugi set zaczął się kompletnie inaczej. Po świetnym returnie Inglis cieszyła się ze zdobycia pierwszego gema i przełamania Świątek. Nasza najlepsza tenisistka odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób - wygrywając cztery kolejne gemy. Później reprezentanta gospodarzy wybudziła się z chwilowego letargu i doprowadziła do stanu 3:5. Wówczas Świątek zaczęła świetnie serwować, a po skutecznym forehandzie zwyciężyła 6:3.
Po ostatniej piłce, mimo porażki, Australijka podeszła do siatki uśmiechnięta. Dotarcie do 1/8 finału to wynik znacznie powyżej oczekiwań, który pozwolił jej zarobić równowartość 330 tysięcy dolarów amerykańskich. To niemal 25 procent tego, co zarobiła łącznie w minionych latach.
Iga Świątek - Maddison Inglis 6:0, 6:3.
Mecz zakoczony w dobrym stylu Iga witek wygraa z Maddison Inglis 6:0, 6:3 i awansowaa do wierfinau #AusOpen, gdzie zmierzy si z Jelen Rybakin #JazdaIga pic.twitter.com/HDFrHFY4dM
Eurosport_PLJanuary 26, 2026
W środę wiceliderka światowego rankingu tenisistek zmierzy się z rozstawioną z numerem piątym Jeleną Rybakiną. Reprezentująca Kazachstan zawodniczka w 1/8 finału pokonała Belgijkę Elise Mertens 6:1, 6:3. W obecnej edycji AO nie przegrała jeszcze seta. W żadnym meczu nie oddała rywalce więcej niż siedem gemów.
26-letnia zawodniczka urodzona w Moskwie największy sukces odniosła w 2022 roku, kiedy wygrała Wimbledon. W 2023 w finale AO uległa Białorusince Arynie Sabalence, wcześniej w 1/8 finału eliminując Świątek.
Historia rywalizacji Świątek z Rybakiną jest bogata i wyrównana. Mają za sobą 11 spotkań, z których sześć wygrała Polka. Aż pięć razy mierzyły się w poprzednim sezonie. Cztery pierwsze mecze padły łupem Świątek, w tym ćwierćfinał French Open. W listopadzie przegrała jednak z reprezentantką Kazachstanu 6:3, 1:6, 0:6 w WTA Finals, w którym Rybakina ostatecznie triumfowała.