Komisja Europejska zatwierdziła plany SAFE na dozbrojenie dla Czech i Francji. To oznacza, że Węgry są obecnie ostatnim krajem z niezatwierdzonym przez KE planem SAFE.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Jak nieoficjalnie dowiedziała się korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, wiadomo, że węgierski plan (opiewający na nieco 16 mld euro) trafił do "unijnej zamrażarki".

Tym samym potwierdzają się informacje naszej dziennikarki, która jako pierwsza już w lutym przekazała, że Budapeszt poczeka na pieniądze.

Oficjalnie KE zapewnia, że "ocena jest w toku, a Komisja zatwierdzi plan dla Węgier, gdy będzie gotowa".

Jednak nieoficjalnie wiadomo, że sprawa rozbija się o zablokowanie przez Węgry 90-miliardowej unijnej pożyczki dla Ukrainy.

"Trudno, żeby KE zgodziła się na miliardy euro dla Viktora Orbana, gdy ten łamie zasadę 'lojalnej współpracy' i blokuje pieniądze dla kraju, który walczy z Rosją" - wyjaśnia RMF FM unijny dyplomata.

Sygnały o tym, że KE nosi się już zamiarem odczekania z węgierskim SAFE do wyborów parlamentarnych na Węgrzech (duże szanse na zwycięstwo ma opozycyjna partia Tisza) dziennikarka RMF FM słyszała już na początku zeszłego miesiąca.

Czarę goryczy przelała jednak postawa Orbana, który na czwartkowym szczycie UE potwierdził swoje weto wobec pożyczki dla Ukrainy. Z ustaleń dziennikarki RMF FM wynika, że Węgrom bardzo zależy na pieniądzach z SAFE, bo domagają się o ponad miliard euro więcej, niż wynosi przyznana im przez KE alokacja.

Unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.

Wszystkie grzechy Orbana

Lista grzechów Orbana, które wymienia się w Brukseli jest dłuższa niż tylko blokowanie pożyczki dla Ukrainy. Chodzi także o blokowanie 20. pakietu sankcji wobec Rosji, blokowanie przez Węgry zwrotu pieniędzy na dozbrajanie Ukrainy (Polska czeka na zwrot 2 mld złotych) i obawy związane z nieprawidłowościami w przetargach. Poważne zastrzeżenia Brukseli budzi także brak walki z korupcją na Węgrzech.