Do estońskiej prokuratury trafiło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w związku z nieprawidłowościami jakimi miało dojść w Zondacrypto. Śledczych i estoński wywiad finansowy o tej sprawie powiadomili byli członkowie rady nadzorczej BB Trade Estonia OU, estońskiej spółki powiązanej z marką Zondacrypto.

REKLAMA

  • Bądź na bieżąco! Po jeszcze więcej informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Byli członkowie rady nadzorczej opublikowali oświadczenie

Veronika Tugo, Guido Buehler i Giorgi Dżaniaszwili w oświadczeniu opublikowanym na platformie X podkreślili, że w związku z ich rezygnacją, która miała miejsce w niedzielę, uznali za konieczne przekazanie opinii publicznej dodatkowych informacji na temat podjętych przez nich kroków po ujawnieniu sytuacji dotyczącej spółki.

"Od początku incydentu staraliśmy się nieustannie uzyskać jasne wyjaśnienia od prezesa zarządu spółki w związku z bieżącymi problemami związanymi z wypłatami, płynnością finansową spółki oraz statusem i dostępnością aktywów, które były przedstawione jako należące do spółki. Niestety, pomimo bezpośrednich próśb o wyjaśnienia, nie udało nam się uzyskać wystarczająco jasnych, weryfikowalnych i spójnych informacji" - napisano w oświadczeniu na X.

Chaos informacyjny wokół Zondacrypto

Byli członkowie rady nadzorczej zaznaczyli, że od samego początku tej sytuacji mieli do czynienia z informacjami, które były niejasne, sprzeczne, a czasami niezgodne zarówno z oświadczeniami publicznymi, jak i informacjami wcześniej prezentowanymi wewnętrznie. Ich zdaniem ważne pytania dotyczące własności, kontroli i dostępności aktywów stanowiących majątek spółki pozostały bez odpowiedzi.

"W tych okolicznościach, biorąc pod uwagę powagę sytuacji, a także potencjalny wpływ na klientów, wierzycieli, pracowników i inne zainteresowane strony, doszliśmy do wniosku, że sprawa musi zostać poddana niezależnemu rozpatrzeniu przez odpowiednie organy" - napisali. "W związku z tym postanowiliśmy złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do estońskiej prokuratury oraz powiadomić estońską jednostkę wywiadu finansowego, aby właściwie organy mogły ocenić sytuację w ramach swoich uprawnień" - dodali.

Money.pl poinformował w czwartek, że tego dnia wieczorem strona internetowa Zondacrypto przestała działać. "Niedostępność domeny w czwartek wieczorem potwierdziliśmy kilkoma narzędziami" - podał portal.

Strona https://t.co/yWLmgqMZym wyczona

k_berendaApril 23, 2026

Trade Estonia OU. Co to za spółka?

Zarejestrowana w estońskim rejestrze gospodarczym e-Aeriregister pod numerem 14814864 spółka miała trzyosobową radę nadzorczą. W niedzielę wszyscy członkowie rady nadzorczej BB Trade Estonia OU poinformowali o rezygnacji ze stanowisk. W opublikowanym oświadczeniu podkreślili, że decyzję o odejściu ze spółki każdy z nich podjął niezależnie. Podkreślili przy tym, że rada nadzorcza zapoznała się z sytuacją dopiero po eskalacji w polskich mediach.

Licencja kryptowalutowa Trade Estonia OU pozwalała na świadczenie usług największej polskiej giełdzie kryptowalut Zondacrypto. Na początku kwietnia media poinformowały, że giełda może mieć poważne problemy z płynnością - analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Problemy z wypłatą środków zgłaszali użytkownicy Zondacrypto. Prezes Zondacrypto Przemysław Kral w oświadczeniu zapewnił, że firma jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest "błędna, nieprawdziwa i krzywdząca".

Nawet 30 tys. osób poszkodowanych

Śledztwo ws. możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Według śledczych łączna wysokość szkód wynosi obecnie nie mniej niż 350 mln zł. Premier Donald Tusk przekazał w ub. tygodniu, że - według szacunków - poszkodowanych w związku z działalnością Zondacrypto może być nawet 30 tysięcy osób.