Podczas gdy większość Rosjan spędzała okres świąteczno-noworoczny w kraju, przedstawiciele rosyjskich elit wybrali zdecydowanie bardziej egzotyczne kierunki na mapie świata. Analiza ruchu prywatnych odrzutowców pokazuje, że na przełomie 2025 i 2026 roku czołowi politycy, miliarderzy i osoby z najbliższego otoczenia Władimira Putina lądowali w Dubaju, Abu Zabi, Stambule oraz na Malediwach.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
O podróżach rosyjskich elit informuje niezależny portal The Moscow Times. Okres świąteczno-noworoczny za granicą postanowił spędzić m.in. wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew, którego odrzutowiec 6 stycznia wylądował w Stambule.
Na tureckich lotniskach zauważono również samoloty należące do prezesa Sbierbanku Giermana Griefa, a także wicepremierów Rosji: Dienisa Manturowa i Jurija Trutniewa. W Stambule lądował również m.in. odrzutowiec należący do Dmitrija Mazepina, oligarchy i byłego właściciela Uralchemu.
Zjednoczone Emiraty Arabskie, które po rosyjskiej inwazji szybko stały się alternatywą dla europejskich destynacji dla najważniejszych ludzi z bliskiego otoczenia Kremla, gościły kilku ważnych i zamożnych Rosjan. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, 19 grudnia, w Dubaju wylądował odrzutowiec powiązany z Dmitrijem Miedwiediewem, a 10 dni później w Abu Zabi wylądował samolot oligarchy Arkadija Rotenberga.
W Nowy Rok w Dubaju wylądował samolot należący do prezesa Wnieszekonombanku Igora Szuwałowa. ZEA gościły również innych rosyjskich miliarderów, w tym Zaracha Illiewa i Alberta Awdoljana.
Trzecim najpopularniejszym kierunkiem podróży rosyjskiej elity były Malediwy. 9 stycznia samolot należący do Aleksieja Repika, właściciela firmy farmaceutycznej R-Pharm, którym podróżowała córka Władimira Putina Katierina Tichonowa, wylądował w stolicy Malediwów, Male.
Na Malediwach wylądował również odrzutowiec Dmitrija Miedwiediewa, Aleksieja Mordaszowa, właściciela koncernu hutniczego Siewierstal, a także maszyna należąca Sulejmana Kierimowa - miliardera i deputowanego Rady Federacji (izby wyższej rosyjskiego parlamentu) z Dagestanu.