Rządowa komisja ustawodawcza Rosji zatwierdziła projekt ustawy rozszerzającej uprawnienia Władimira Putina. Od tej pory rosyjski prezydent będzie mógł wysłać wojska za granicę w celu "ochrony obywateli rosyjskich" w przypadku "ich aresztowania, zatrzymania, postępowania karnego" poza terytorium Rosji. Scenariusze, w których podobne uprawnienia są wykorzystywane, były od dawna rozważane przez zachodnich analityków w kontekście ewentualnej rosyjskiej agresji na kraje NATO.
- Władimir Putin otrzymał uprawnienia do eksterytorialnego użycia wojsk w celu ochrony rosyjskich obywateli.
- Nowe prawo może być podstawą do przygotowania agresji na państwa NATO.
- Pewne scenariusze, zakładające użycie podobnych uprawnień, były brane pod uwagę przez zachodnich analityków.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Zgodnie z nowym projektem, Władimir Putin będzie mógł wysyłać wojsko do krajów, gdzie Rosjanie są aresztowani przez sądy działające bez udziału Rosji lub przez międzynarodowe organy, których Rosja nie uznaje. Projekt wprowadza zmiany w ustawach o obywatelstwie i obronie, a jego opracowaniem zajmowało się Ministerstwo Obrony.
Ruch ma związek z inicjatywami Unii Europejskiej dotyczącymi utworzenia specjalnego trybunału do sądzenia rosyjskiego kierownictwa za agresję przeciwko Ukrainie.
Trybunał, wzorowany na modelu norymberskim (który miał osądzić zbrodniarzy nazistowskich po II wojnie światowej), ma pociągnąć do odpowiedzialności co najmniej 20 osób. Unia Europejska przeznaczyła już środki na jego funkcjonowanie. Jak wyjaśnia agencja Interfax, Moskwa nie uznaje podobnych ciał.
Projekt nowej ustawy zmienia federalne prawo "O bezpieczeństwie" i pozwala Putinowi na wysłanie wojsk za granicę, w momencie, gdy międzynarodowe organy podejmą decyzję sprzeczną z "interesami Federacji Rosyjskiej" lub "podstawami porządku publicznego" w FR.
Rosyjskie władze zdecydowały się na rozszerzenie uprawnień Putina po serii ostrzeżeń ze strony państw NATO o możliwym konflikcie z Rosją.
Amerykański Instytut Badań nad Wojną od miesięcy ocenia, że Rosja weszła w "fazę zero", czyli etap tworzenia warunków informacyjnych i psychologicznych swojej kampanii, mającej na celu przygotowanie do ewentualnej wojny NATO-Rosja w przyszłości.
2/ Three Russian border guards briefly crossed into Estonian territory on December 17. ISW continues to assess that Russia is intensifying its covert and overt attacks against Europe and that Russia has entered Phase Zero" the informational and psychological condition setting... pic.twitter.com/cenJCpMgpl
TheStudyofWarDecember 19, 2025
Estonia, Łotwa i Litwa są uznawane za najbardziej zagrożone rosyjskim atakiem ze względu na swoją strategiczną wartość i długie granice z Rosją. Analitycy przewidują, że Rosja może zainicjować wojnę poprzez atak hybrydowy, co pokrywa się z oceną wywiadów natowskich. Kluczowa może być linia kolejowa Moskwa-Królewiec, przebiegająca przez Litwę. Dlaczego w tym kontekście kluczowe mogą okazać się nowe uprawnienia Putina?
Według byłego ministra spraw zagranicznych Litwy Gabrieliusa Landsbergisa, nagłe zatrzymanie pociągu tranzytowego z Rosji na terytorium litewskim mogłoby posłużyć Moskwie jako pretekst do ochrony "zatrzymanych" obywateli swojego kraju.
Rosja, chroniąc swoich obywateli, wkroczy zbrojnie na Litwę. Według analiz przeprowadzonych przez agencję Bloomberga atak hybrydowy będzie stanowił pretekst do regularnego, konwencjonalnego uderzenia na państwa NATO, które zmuszone będą do podjęcia działań w obronie Litwy. Równolegle zaatakowane mogą zostać Łotwa i Estonia, a kolejne uderzenie może być ukierunkowane na przesmyk suwalski.
W grudniu ubiegłego roku niemiecki dziennik "Die Welt" przygotował we współpracy z Niemieckim Centrum Gier Wojennych Uniwersytetu Helmuta-Schmidta Niemieckich Sił Zbrojnych symulację rosyjskiej inwazji na Litwę. Nie chodziło o skoordynowany pełnoskalowy atak, ale o rodzaj "operacji wojskowej", w której Moskwa szybko osiąga cele, bez konieczności wchodzenia w pełną konfrontację militarną z NATO.
Pretekstem do użycia siły przez Rosję na Litwie miałoby by być zagrożenie dla obwodu królewieckiego, cierpiącego z powodu rzekomego kryzysu humanitarnego. W wyniku działań zbrojnych, ale pod przykrywką humanitarną, Rosjanie używają według tego scenariusza relatywnie niewielkich sił, by zająć litewskie miasto Mariampol, stanowiące swoistą bramę do przesmyku suwalskiego.
Latem 2025 roku szef niemieckiego wywiadu (BND) ostrzegał przed ryzykiem rosyjskiej prowokacji w państwach bałtyckich, podobnej do tej, która posłużyła do aneksji Krymu. W lutym 2026 roku duński wywiad stwierdził, że Rosja jest zdolna do rozpętania wojny na pełną skalę w Europie w ciągu pięciu lat.
Każdy z wymienionych powyżej scenariuszy ("litewski pociąg" i "ochrona ludności Królewca") wpisuje się w system uprawnień udzielonych właśnie Władimirowi Putinowi. W tym miejscu należy jednak przypomnieć, że rosyjski przywódca nie potrzebował oddzielnej ustawy do zaatakowania Ukrainy, gdzie także początkowym i głównym pretekstem do agresji była wola ochrony rosyjskojęzycznej ludności, mieszkającej na wschodzie kraju.
Eksperci wskazują na reorganizację okręgów wojskowych na zachodniej granicy Rosji oraz tworzenie baz wojskowych m.in. przy granicy z Finlandią jako elementy przygotowań do potencjalnych działań zbrojnych.