Rano wypuszczono na wolność wszystkie osoby zatrzymane podczas obchodów Święta Pracy w Stambule. Według oficjalnych danych, policja zatrzymała ponad 570 osób, próbujących dostać się na plac Taksim – tradycyjne miejsce demonstracji pierwszomajowych.
- Bądź na bieżąco! Informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
W piątek w Stambule doszło do masowych zatrzymań w związku z próbami obchodzenia Święta Pracy. Policja podjęła działania, by uniemożliwić demonstrantom dotarcie na plac Taksim, który od lat jest symbolicznym miejscem zgromadzeń pierwszomajowych. Według oficjalnych informacji, w sumie zatrzymano 576 osób, choć biuro gubernatora Stambułu podaje liczbę 575.
W piątek stambulska filia CHD wysłała swoich członków na ulice metropolii, aby monitorowali i liczyli zatrzymania w mieście.
Organizacja przekazała na platformie X, że w sobotę rano zwolniono ostatnie 46 osób zatrzymanych na dwóch komisariatach, w tym lider związku zawodowego Basaran Aksu.
Policja podała, że w piątek zatrzymała łącznie 576 osób (według biura gubernatora Stambułu - 575 osób), aby uniemożliwić demonstrantom dotarcie do placu Taksim w Stambule, tradycyjnego miejsca zgromadzeń.
W 1977 r. podczas obchodów pierwszomajowych na Taksim niezidentyfikowani napastnicy otworzyli ogień do tłumu, co doprowadziło do śmierci kilkudziesięciu osób w wyniku strzelaniny i późniejszej paniki. Dwa lata później władze wprowadziły zakaz obchodzenia Święta Pracy w tym miejscu. Od tego czasu na placu co roku dochodziło do starć między siłami bezpieczeństwa a lewicowymi grupami.
Obchody Święta Pracy zostały zdelegalizowane w Turcji w 1980 r. Przywrócono je w 2009 r., a rok później - na dwa lata - umożliwiono organizację zgromadzeń pierwszomajowych na Taksim. Zakaz przywrócono w 2012 r., powołując się na obawy przed powtórzeniem się wydarzeń z 1977 r.