Brytyjski rząd odpowiada na krytykę Donalda Trumpa w sprawie zwrotu Wysp Czagos przez Londyn. Prezydent USA nazwał umowę zawartą przez Wielką Brytanię z Mauritiusem "aktem ogromnej głupoty".

REKLAMA

  • Brytyjski rząd odpowiedział na krytykę Donalda Trumpa dotyczącą zwrotu Wysp Czagos Mauritiusowi.
  • Prezydent USA nazwał umowę "aktem ogromnej głupoty" i powiązał ją ze sporem o Grenlandię, sugerując, że to dowód słabości Zachodu.
  • Jakie znaczenie mają Wyspy Czagos? Dowiesz się z tego tekstu.
  • Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

Kluczowa baza wojskowa

Archipelag Czagos to ponad 600 wysp położonych na Oceanie Indyjskim, około 500 kilometrów na południe od Malediwów. Najważniejszym punktem tego terytorium jest atol Diego Garcia, gdzie znajduje się kluczowa baza wojskowa wykorzystywana przez siły USA i Wielkiej Brytanii. To właśnie stąd prowadzono m.in. naloty na cele Huti w Jemenie w latach 2024-2025, a także operacje przeciwko talibom i Al-Kaidzie w Afganistanie w 2001 roku.

Wielka Brytania, która przejęła kontrolę nad archipelagiem w latach 60., przesiedliła wówczas około 2 tysięcy rdzennych mieszkańców.

W maju ubiegłego roku laburzystowski rząd Keira Starmera zawarł porozumienie z Mauritiusem kończące wieloletni spór o zwierzchnictwo nad Wyspami Czagos. Zgodnie z nią Mauritius przejął zwierzchnictwo nad całym archipelagiem, włącznie z wyspą Diego Garcia, na której znajduje się strategicznie położona baza wojskowa. Diego Garcia będzie jednak dzierżawiona przez Wielką Brytanię przez 99 lat. Londyn będzie płacić za to 101 mln funtów rocznie.

Trump o akcie totalnej słabości

We wtorek Donald Trump na platformie Truth Social ostro skrytykował umowę i powiązał tę sprawę ze sporem o Grenlandię, którą amerykański prezydent zamierza przejąć od Danii. "Wielka Brytania oddająca niezwykle ważną ziemię jest aktem OGROMNEJ GŁUPOTY i kolejnym z długiej listy powodów związanych z bezpieczeństwem narodowym, dla których należy przejąć Grenlandię. Nie ma wątpliwości, że Chiny i Rosja zauważyły ten akt totalnej słabości" - napisał Trump.

Reakcja brytyjskiego rządu

"Wielka Brytania nigdy nie pójdzie na kompromis w kwestii naszego bezpieczeństwa narodowego. Podjęliśmy działania, ponieważ baza na Diego Garcii była zagrożona po decyzjach sądu (Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, który przyznał rację Mauritiusowi), które podważyły naszą pozycję i uniemożliwiłyby jej funkcjonowanie zgodnie z zamierzeniami w przyszłości" - napisał brytyjski rząd w oświadczeniu będącym reakcją na wpis Donalda Trumpa.

"Umowa ta zabezpiecza funkcjonowanie wspólnej amerykańsko-brytyjskiej bazy na Diego Garcii przez kolejne pokolenia, dzięki solidnym zapisom dotyczącymi zachowania jej wyjątkowych możliwości i powstrzymywania naszych przeciwników" - czytamy w oświadczeniu.

Prośba do Trumpa o interwencję

Kilkanaście dni temu mieszkańcy wysp Czagos poprosili prezydenta USA Donalda Trumpa o powstrzymanie przekazania tego archipelagu Mauritiusowi. W zamian zaoferowali, że jedna z wysp zostanie nazwana imieniem amerykańskiego przywódcy.

Prośbę tę wystosował do Białego Domu premier powstałego w grudniu ubiegłego roku rządu Czagos na uchodźstwie, Misley Mandarin.

W liście Mandarin ostrzegł USA, że umowa w obecnym kształcie zagrozi strategicznie ważnej brytyjsko-amerykańskiej bazie wojskowej na wyspie Diego Garcia, ponieważ Mauritius jest zbyt uzależniony od wpływów Chin. Z kolei zablokowanie traktatu - w jego ocenie - "zamknie drzwi przed chińską ingerencją".

Wdzięczni mieszkańcy Czagos, jak zapewnił amerykańskiego przywódcę Mandarin, są gotowi nazwać jedną z wysp archipelagu imieniem prezydenta Trumpa, aby "uczcić moment, w którym Ameryka okaże siłę, sprawiedliwość i długoterminowe bezpieczeństwo, a nie tylko (znajdzie) doraźne rozwiązanie".