W Kazańskiej Fabryce Prochu, najstarszym tego typu zakładzie w Rosji, wybuchł pożar, który doprowadził do częściowego zawalenia się obiektu - informują władze Tatarstanu. Rannych zostało kilka osób, przy czym jedna z nich jest w stanie ciężkim.
- W Kazańskiej Fabryce Prochu wybuchł pożar; kilka osób zostało rannych, w tym jedna ciężko.
- Według władz pożar nie był wynikiem czynników zewnętrznych, lecz błędu ludzkiego; produkcja w fabryce nie została wstrzymana.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Lilia Galimowa, szefowa biura prasowego Republiki Tatarstanu, informuje, że pożar w Kazańskiej Fabryce Prochu spowodował "częściowe zawalenie się" obiektu.
Według lokalnych władz, pożar nie był spowodowany działaniem czynników zewnętrznych - uważa się, że winę ponosi człowiek. Galimowa twierdzi, że produkcja w zakładzie nie została wstrzymana.
W oficjalnym komunikacie władz wspomniano o kilku osobach rannych. Według telegramowego kanału "112", bliskiego służbom bezpieczeństwa, dwie osoby trafiły do szpitala, przy czym jedna jest w ciężkim stanie.
Według źródeł KazanFirst, pożar wybuchł około godziny 18:00 czasu lokalnego. Mieszkańcy zgłaszali huk, a następnie falę uderzeniową i kłęby dymu unoszące się nad zakładem. Na miejsce zdarzenia wysłano co najmniej pięć zastępów straży pożarnej i karetki pogotowia.
Galimowa, cytowana przez serwis Tatar-inform, mówi, że ludzie usłyszeli huk i poczuli falę uderzeniową, "ponieważ uruchomił się specjalny system redukcji ciśnienia, zaprojektowany zgodnie z przepisami bezpieczeństwa specjalnie na takie sytuacje". Telegramowy kanał "Mash" podał, że do zdarzenia doszło podczas naprawy rurociągów w zakładzie.
Kazańska Fabryka Prochu znajduje się - jak sama nazwa wskazuje - w Kazaniu, stolicy Republiki Tatarstanu. Produkowany jest tam proch strzelniczy i amunicja dla sił lądowych, powietrznych i morskich. Założona pod koniec XVIII roku, jest najstarszą fabryką prochu w Rosji.
W kwietniu 2023 r. na terenie zakładu wybuchł pocisk, poważnie raniąc jednego z pracowników. Niezależne rosyjskie media zauważają, że do podobnych incydentów doszło w innych tego typu zakładach w Rosji.
Reuters informuje, że w 2023 r., po inwazji Rosji na Ukrainę, kazańska fabryka i jej dyrektor generalny Aleksandr Liwszyc zostali objęci unijnymi i amerykańskimi sankcjami.