Premier Węgier Viktor Orban zablokował 90 miliardów euro pożyczki dla Ukrainy. Poinformował o tym na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. Jak przekazała korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginion, szef Rady Europejskiej Antonio Costa powiedział za zamkniętymi drzwiami, że jest to niedopuszczalne.

REKLAMA

Stanowisko Orbana wywołało oburzenie. Jak do tej pory, żaden unijny lider nie zablokował wcześniej podjętej decyzji przez unijnych przywódców.

Chodzi o to, że w grudniu zeszłego roku na unijnym szczycie Orban zgodził się na pożyczkę, a teraz ze względu na kampanię wyborczą ją blokuje. Weto Węgier narusza zasadę lojalnej współpracy.

Zdaniem Costy, żadne państwo członkowskie wcześniej nie przekroczyło tej czerwonej linii. Unijni przywódcy, w tym premier Donald Tusk, zgodzili się z oceną przewodniczącego Rady Europejskiej.

Jeszcze przed szczytem Orban powiedział, że Budapeszt nie podejmie żadnych korzystnych decyzji dla Ukrainy, dopóki przez rurociąg Przyjaźń nie będzie płynąć na Węgry ropa.

Przesył rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń został wstrzymany pod koniec stycznia po uszkodzeniu go w rosyjskim ataku na Ukrainę. Ukraina przekazała, że ropociąg jest obecnie remontowany. Węgry i Słowacja, kolejny odbiorca surowca, oskarżają jednak Kijów o celowe wstrzymywanie tranzytu.

Mimo to Słowacja nie zablokowała pożyczki, za co Costa podziękował premierowi tego kraju, mówiąc, że ma taką samą sytuację jak Węgry, jednak szanuje wcześniejsze decyzje Rady Europejskiej.

Orban przekazał, że dopiero po odblokowaniu tranzytu ropy będzie można otworzyć "nowy rozdział" w kontaktach na linii Kijów-Budapeszt. Podkreślił, że brak dostaw ropy to dla jego kraju kwestia przetrwania.