Tureckie służby specjalne zatrzymały sześć osób podejrzewanych o szpiegostwo na rzecz Iranu. Wśród zatrzymanych znalazł się obywatel Iranu. Zatrzymań dokonano podczas skoordynowanych operacji w pięciu prowincjach kraju. Podejrzani mieli przekazywać irańskiemu wywiadowi informacje o strategicznych obiektach, w tym bazie lotniczej Incirlik.

REKLAMA

  • Zatrzymano sześć osób podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Iranu.
  • Wśród zatrzymanych jest jeden obywatel Iranu, pozostali to Turcy.
  • Wśród celów szpiegostwa była baza lotnicza Incirlik, gdzie przechowywana jest broń jądrowa USA.
  • Zatrzymani mieli być zaangażowani w przemyt dronów.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Turecka prokuratura poinformowała o zatrzymaniu sześciu osób podejrzewanych o szpiegostwo na rzecz Iranu. Do akcji doszło w wyniku wspólnego dochodzenia prowadzonego przez policję i Narodową Organizację Wywiadowczą (MIT). Zatrzymań dokonano jednocześnie w pięciu prowincjach: Stambule, Ankarze, Wan, Samsun i Yalovie.

Według śledczych grupa miała kontaktować się z członkami irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Podejrzani zbierali informacje o bazach wojskowych oraz strategicznych obiektach zarówno w Turcji, jak i za granicą.

Baza Incirlik i przemyt dronów

Jednym z głównych celów szpiegowskiej działalności miała być baza lotnicza Incirlik, gdzie w ramach porozumień NATO przechowywana jest amerykańska broń jądrowa. Zatrzymani mieli również brać udział w przemycie dronów przez terytorium Turcji do państw trzecich. Zebrane informacje były przekazywane irańskiemu wywiadowi.

Po zatrzymaniu i przesłuchaniu przez policję, wszyscy podejrzani zostali skierowani do sądu i formalnie aresztowani.

Turecka dyplomacja apeluje o dialog

W wywiadzie dla telewizji Al-Dżazira turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan zaapelował do USA i Iranu o rozwiązywanie sporów krok po kroku, zaczynając od kwestii programu nuklearnego. Podkreślił, że Iran jest gotowy do rozmów z Waszyngtonem, a budowanie zaufania z sąsiadami jest kluczowe dla stabilności regionu.

Pod koniec grudnia 2025 roku w Iranie wybuchły masowe protesty spowodowane pogarszającą się sytuacją gospodarczą. Demonstracje szybko przerodziły się w ogólnokrajowe protesty antyrządowe, które zostały brutalnie stłumione. Według organizacji HRANA, w wyniku zamieszek mogło zginąć ponad 6 tys. osób, choć inne źródła podają, że liczba ofiar może sięgać nawet 36,5 tys.

Władze Iranu oskarżyły Stany Zjednoczone i Izrael o wspieranie protestujących. W odpowiedzi na sytuację, USA zwiększyły swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie.